Zaginięcie Piotra Woźniaka-Staraka. Policja dementuje doniesienia świadka

Zaginięcie Piotra Woźniaka-Staraka. Policja dementuje doniesienia świadka

Piotr Woźniak-Starak
Piotr Woźniak-Starak / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Warmińsko-mazurska policja odniosła się do informacji o tym, że zawiadomienie o „dziwnie zachowującej się motorówce” na jeziorze Kisajno wpłynęło do służb już o 2 w nocy. Funkcjonariusze zaprzeczają i podkreślają, że działania były zgodne z procedurami.

Radio Zet dotarło do mężczyzny, który twierdzi, że był świadkiem wydarzeń na jeziorze Kisajno. W rozmowie z dziennikarzami powiedział, że motorówka już około godziny 2 sprawiała wrażenie, jakby nikt nie miał nad nią kontroli. – Tej nocy odbywały się na jeziorze Kisajno regaty. Na jeziorze było ze 20 łodzi, wiele osób mogło to zauważyć. Z naszej łodzi, tuż po godz. 2 w nocy, poszło zgłoszenie na numer 112, że łódka zachowuje się na jeziorze w sposób nieprzewidywalny. Była bezwietrzna noc, bardzo dobra widoczność, ale kompletnie bez fali – opowiadał. Z jego relacji wynika, że około godziny 3 ponownie zostały powiadomione służby, które pojawiły się na miejscu około godziny 4.

Do relacji mężczyzny odniosła się Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie. „W związku z prowadzonymi poszukiwaniami na jeziorze Kisajno, odnosząc się do nieprawdziwego i nierzetelnie przedstawionego przebiegu zdarzeń, informujemy, że oficer dyżurny na stanowisku kierowania Komendy Powiatowej Policji w Giżycku pierwsze zgłoszenie w sprawie łódki zakłócającej spokój na jeziorze odebrał około godz. 3:30. Na miejsce został skierowany patrol mieszany, składający się z policjanta z KPP w Giżycku oraz 2 ratowników MOPR-u z Giżycka. W tym czasie łodzią dysponował MOPR” – napisano w oświadczeniu, które opublikowała „Gazeta Olsztyńska”.

„Działania funkcjonariuszy zgodne z procedurami”

W dalszej części komunikatu podkreślono, że policjanci nie pełnią służby na wodzie nocą. „Na jeziorach Warmii i Mazur obowiązuje zakaz Dyrektora Żeglugi Śródlądowej dot. pływania od zmierzchu do świtu. Patrol podjął interwencję około godz. 4:30. Na miejsce dotarł najszybciej jak to możliwe, ze względu na dzielącą odległość oraz porę nocną. W ślad za pierwszym patrolem został również wysłany patrol złożony z dwóch policyjnych wodniaków. Należy podkreślić, że oba patrole zostały wysłane z Giżycka, co oznacza, że musiały pokonać łodzią odległość 12 km, co zajęło im około 40 minut. Na miejscu okazało się, że motorówka miała już zgaszony silnik, a na jej pokładzie nikogo nie było. Rzeczy, które znajdowały się na pokładzie łodzi, wskazywały, że mogły nią pływać dwie osoby. Służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły poszukiwania tych osób” – wyjaśniono.

zaznaczyła również, że na czas podjęcia interwencji składa się wiele czynników, m.in. poza czasem zgłoszenia, precyzyjne określenie miejsca zgłoszenia, ukształtowanie terenu czy warunki atmosferyczne. „Dotychczasowe ustalenia wskazują, że działania funkcjonariuszy policji były zgodne z procedurami” – podsumowano.

Wypadek na jeziorze Kisajno

W niedzielę 18 sierpnia w nocy na mazurskim jeziorze Kisajno dostrzeżono dryfującą motorówkę. Policja szybko ustaliła, że podróżował nią 39-letni mężczyzna i 27-letnia kobieta. Pasażerka uratowała się, dopływając do brzegu. Mężczyzny nie udało się odnaleźć pomimo niezwłocznie rozpoczętej akcji poszukiwawczej. Prokuratura potwierdziła doniesienia medialne, mówiące o tym, iż zaginionym jest Piotr Woźniak-Starak. Od niedzieli taflę, dno i brzegi jeziora przeszukują m.in. policyjni wodniacy, straż pożarna ratownicy MOPR i WOPR z Gdyni, którzy są wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, w tym sonary, drony i robota do prac pod wodą. Do akcji poszukiwawczej włączyły się także Wojska Obrony Terytorialnej. Żołnierze przeszukują linię brzegową w pobliżu miejscowości Fuleda.

W środę 21 sierpnia rzecznik Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny poinformował, że Prokuratura Rejonowa w Giżycku wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem prawdopodobnie śmiertelnym. – Na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o szczegółach zdarzenia, nie ujawnia żadnych dowodów znajdujących się w aktach sprawy i danych osobowych przesłuchanych świadków, ani nie odnosi się do doniesień medialnych – podkreślił prokurator.

Czytaj także:
Syn miliardera, mąż gwiazdy TVN. Kim jest Piotr Woźniak-Starak?

Czytaj także