Bodnar o aferze w resorcie sprawiedliwości: To rzeczy, które ocierają się o odpowiedzialność karną

Bodnar o aferze w resorcie sprawiedliwości: To rzeczy, które ocierają się o odpowiedzialność karną

Adam Bodnar
Adam Bodnar / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– To przekroczenie wszelkich możliwych granic moralnych. prawnych, z zakresu ochrony danych osobowych. To rzeczy, które ocierają się o odpowiedzialność karną – mówił w rozmowie z TVN24 Adam Bodnar. RPO skomentował doniesienia Onetu o aferze hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– Nie, nie spodziewałem się takich zachowań. Dla mnie ujawnienie tych informacji dotyczących korespondencji z internautką i aranżowanie tych wszystkich sytuacji hejterskich to jednak było bardzo duże zaskoczenie. Najważniejsze jest to, że to są urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, sędziowie, którzy mają określone zadania związane z etyką. Druga rzecz, że w tych przypadkach dochodzi do ujawnienia danych osobowych oraz sięgania po argumenty z życia prywatnego. To przekroczenie wszelkich możliwych granic moralnych. prawnych, z zakresu ochrony danych osobowych. To rzeczy, które gdzieś tam ocierają się o odpowiedzialność karną – stwierdził Adam Bodnar w rozmowie z TVN24.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich sprawa nie jest zakończona. - Minister sprawiedliwości oczywiście bardzo dobrze, że podjął decyzję o cofnięciu delegacji dla sędziego Iwańca. Teraz zobaczymy jakie będą kolejne decyzje związane z następnymi ujawnieniami, bo okazuje się, że ta skala zaangażowania różnych osób jest większa – dodał Adam Bodnar.

Pytany o udział w całej sprawie Zbigniewa RPO stwierdził, że nie jestem najlepszą osobą do analizowania tego, o czym minister sprawiedliwości wiedział, a o czym nie i w jakim zakresie akceptował tego typu praktyki. – Natomiast mam wrażenie, że tego typu działania, jak np. kampania PFN [chodzi o akcję billboardową - red.] czyli tej akcji oczerniania sędziów, czy to ciągłe mówienie o tych różnych przykładach, to były pewne mechanizmy działania, które oczywiście minister sprawiedliwości znał i akceptował. Czy o tej konkretnej sytuacji wiedział, o tym konkretnym angażowaniu właśnie tych internetowych hejterów czy hejterek wiedział, tego nie wiem – stwierdził Adam Bodnar.

Czytaj także:
Hejter w Izbie Dyscyplinarnej SN? Onet o pocztówkach „Wyp***ać”, słanych do Gersdorf

Źródło: TVN24

Czytaj także

 12
  • Oj tam oj tam nie ma to jak "moralnośc" POKO:)))) ale zgadzam się z KE - nie zasługujemy na "błogosławieństwa" zachodniej "demokracji" i nie pozostaje nam nic innego jak kulturalnie opuścić ten "elitarny klub". UE musi nas ukarać wyrzuceniem ze wspólnoty "zaprzyjaźnionych narodów" bo przecież jak można nastawać na "niezależne i apolityczne sądy"..... niestety rodacy nie pozostaje nam nic innego jak POLEXIT - :))))
    • Oj tam oj tam nie ma to jak "moralnośc" POKO:)))) ale zgadzam się z KE - nie zasługujemy na "błogosławieństwa" zachodniej "demokracji" i nie pozostaje nam nic innego jak kulturalnie opuścić ten "elitarny klub". UE musi nas ukarać wyrzuceniem ze wspólnoty "zaprzyjaźnionych narodów" bo przecież jak można nastawać na "niezależne i apolityczne sądy"..... niestety rodacy nie pozostaje nam nic innego jak POLEXIT - :))))
      •  
        to nie jest żadne ocieranie - to ewidentny przykład łamania prawa

        Oczywiście, ze Ziobro o wszystkim wiedział - takich sobie współpracowników dobrał i doskonale wiedział co robią. Dlatego od razu zarządził ich dymisję - bo nie musiał czekać na potwierdzenie. Dobrze wiedział co się dzieje, bo sam to koordynował.

        Teraz trwa usuwanie śladów - prokuratura oczywiście nie wkroczy dopóki nie posprzątają. Tak samo jak w przypadku kościelnych zboczeńców. Biskup generalny Ziobro o wszystko zadba

        Pisi, życzę wam zwycięstwa w nadchodzących wyborach, bo to oznacza wasz marny koniec za kilka lat. Nikt już nie będzie miał wątpliwości jakimi łajzami jesteście - bo nie będziecie umieli tego dłużej ukrywać.

        Hodowcy trolli, hehe
        • ty się ocierałeś wiele razy o przestępstwo karne i nie siedzisz jeszcze
          • Bodnar, sam się ocierasz... o odpowiedzialność karną też