Pies odgryzł mu głowę i żywił się zwłokami. Makabryczne odkrycie w Lublinie

Pies odgryzł mu głowę i żywił się zwłokami. Makabryczne odkrycie w Lublinie

Amstaff
Amstaff / Źródło: Pixabay / susanne906
W jednym z lubelskich mieszkań znaleziono ciało mężczyzny. Wstępne ustalenia śledczych wskazują na to, że mógł paść on ofiarą własnego psa, który odgryzł głowę właściciela.

Do zdarzenia doszło w Lublinie przy ulicy Motorowej. Policjantów wezwali zaniepokojeni sąsiedzi, którzy słysząc ciągłe szczekanie psa, próbowali porozmawiać z jego właścicielem. Ten jednak nie otwierał drzwi, więc funkcjonariusze przy wsparciu strażaków wtargnęli do mieszkania. Okazało się, że 42-latek nie żyje. – Wstępne oględziny wskazywały, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Na miejscu przeprowadzono czynności pod nadzorem prokuratora, który będzie wyjaśniał dokładne okoliczności sprawy – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” Kamil Gołębiowski, rzecznik lubelskiej .

Dziennikarze przekazali, że zwłoki 42-latka były pozbawione głowy, a jego wnętrzności były mocno uszkodzone. Śledczy wstępnie ustalili, że znajdujący się w mieszkaniu amstaff mógł zaatakować właściciela oraz odgryźć mu głowę. Gdy mężczyzna już nie żył, zaczął żywić się jego zwłokami. Do zdarzenia mogło dość na długo przed odnalezieniem zwłok, ponieważ ciało było w zaawansowanym stadium rozkładu. Rejonowa w Lublinie podjęła decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok, która ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia oraz czas, w którym doszło do śmierci 42-latka. Pies zmarłego trafił do schroniska.

Czytaj także:
Atak agresywnych psów w Jeleniej Górze. Mężczyzna nie żyje, zwierzęta zostały uśpione

Źródło: Dziennik Wschodni

Czytaj także

 0

Czytaj także