Ranking „Wprost” – najbardziej wpływowi Polacy. Pierwsza dziesiątka

Ranking „Wprost” – najbardziej wpływowi Polacy. Pierwsza dziesiątka

Autorzy tygodnika „Wprost”, jak każdego roku po redakcyjnych naradach i – chwilami bardzo gorących – sporach ułożyli listę naszych najbardziej wpływowych rodaków. Jest ona przypomnieniem, że są wśród nas osoby, które swoją pracą, talentem czy siłą zajmowanego stanowiska wpływają na nasze życie i kształtują rzeczywistość, w której żyjemy. Na Wprost.pl przedstawiamy pierwszą dziesiątkę rankingu.

1. Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu legendzie polskiego dziennikarstwa Teresie Torańskiej. Dziennikarka zapytała przyszłego prezesa Prawa i Sprawiedliwości, jakie funkcje w państwie chciałby sprawować w przyszłości. Jarosław Kaczyński odpowiedział z domieszką ironii, że chciałby być „emerytowanym zbawcą narodu”. Kim prywatnie jest Kaczyński? Jego dzisiejsze życie zakrywa aura tajemnicy. Zawsze otoczony ochroną, nie ma wielu przyjaciół. Wiemy, że kocha zwierzęta, ma poczucie humoru i posiada pewną dozę autoironii. Furorę robiło w internecie jego zdjęcie w sejmowych ławach przeglądającego atlas kotów. Typ abnegata, który potrafi przyjść do Sejmu w zniszczonych butach. Wyborcy go za to cenią, widząc w nim człowieka, który nie dba o przyziemne sprawy. Dzięki temu może nieustająco odgrywać rolę dobrego cara, który karci złych bojarów. Na lata usunął się w cień, by w ostatniej kampanii wyborczej znowu pojawić się na pierwszej linii. Polityczna wojna to jego żywioł. Jego przewodnikiem po politycznym oceanie pozostał Carl Schmitt. Wziął od niego nie tylko prymat woli politycznej nad zasadami państwa prawa. Kaczyński, podobnie jak Schmitt, rozumie politykę jako wieczny konflikt. Zawsze poszukiwał kluczowych osi podziału. Sam chciał budować silne państwo, ale nie potrafi przełamać jego największych słabości. Podobnie było z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Zdobytej w zamachu majowym władzy nie potrafił zamienić w budowę silnych instytucji. II RP niemal do końca swoich dni borykała się z kryzysem gospodarczym, gigantyczną biedą i była targana wewnętrznymi konfliktami. Marszałek otaczał się ludźmi wiernymi, ale miernymi. Kampania wrześniowa pokazała słabość stworzonych przez niego elit, które w kilka dni po rozpoczęciu walk salwowały się ucieczką do Rumunii. Na dziś dziedzictwo Kaczyńskiego, poza samą skutecznością w walce o władzę, nie jest imponujące. Nie udało się mu zbudować silnych instytucji, nowe elity łudząco przypominają te, które rządziły Polską wcześniej. Państwo to ciągle łup w rękach polityków, a nie wspólne dobro. Gdyby dzisiaj zabrakło Kaczyńskiego, Prawo i Sprawiedliwość rozsypałoby się jak domek z kart. Jego rewolucja trwa dzięki niemu, ale nic nie wskazuje na to, żeby miała go przeżyć.

2. Olga Tokarczuk
„Koronacja” – zatytułowaliśmy nasz „wprostowy” tekst opublikowany z okazji zdobycia przez nią literackiej Nagrody Nobla. Bo taka jest prawda o tym wyróżnieniu – Nobel to koronacja pisarki na królową nie tylko polskiej literatury, nie tylko kontynentalnej, ale po prostu światowej. Za rok to miejsce zajmie ktoś inny, ale Tokarczuk już na zawsze trafiła do literackiego panteonu. Tego nikt jej nie odbierze i wiadomo, że przez dekady będzie królowała naszej literaturze. I jak przystało na królową, z troską przygląda się sprawom naszego świata, a potem ich opisom nadaje artystyczną formę albo zabiera na ich temat głos w trybie publicystycznym. Z wielką precyzją trafia w bolesne problemy, które niszczą spokój świata, stara się włączyć w ich likwidację tak, jak to jest możliwe, za pomocą tego, co jest dostępne pisarzowi – za pomocą słów. Ale dzięki swojej prozie i wszystkim innym wypowiedziom uświadamia nam, jak wielką wagę ma słowo, że choć nie prowadzi do szybkich zmian świata, to jednak zmuszając do namysłu tych, którzy czytają i słuchają, wpływa na bieg rzeczy i prowadzi do zmian zachodzących w długiej perspektywie. Tokarczuk już pierwszą swoją książką pokazała, że trzeba jej słuchać z uwagą, bo nie pisze o byle czym i nie pisze tylko dla zabawy. Pisze, bo świat ją boli, i chce, by był lepszy. Zawsze dotykała spraw ważnych i teraz, gdy jest laureatką literackiego Nobla, jej głos będzie o wiele silniejszy niż wcześniej i nie do zlekceważenia. A szczęście nas wszystkich polega na tym, że jest to głos zdrowego rozsądku.

3. Mateusz Morawiecki
Premier rządu PiS w VIII kadencji Sejmu prawdopodobnie będzie kierował rządem również w obecnej, IX kadencji. Przez lata zarządzał bankiem BZ WBK, ale interesował się też polityką. Jego bank sponsorował takie produkcje filmowe jak „Czas honoru” czy „Czarny czwartek”. Za rządów PO przez dwa lata Morawiecki zasiadał w Radzie Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. Został wtedy nagrany w restauracji Sowa i Przyjaciele, co zostało mu wyciągnięte w ostatniej kampanii samorządowej. Później swoje sympatie politycznie przeniósł na PiS. W 2015 r. został wicepremierem, ministrem rozwoju w rządzie Beaty Szydło. Stopniowo rozszerzał swoje polityczne włości, przejmując m.in. Ministerstwo Finansów. W grudniu 2017 r. został premierem w miejsce Szydło, która złożyła dymisję pod naciskiem PiS. Podobno jego pomysłem była zgłoszona w tegorocznej kampanii parlamentarnej skokowa podwyżka płacy minimalnej, co zostało uznane za jedną z przyczyn niższego od spodziewanego wyniku wyborczego. Mimo to prezes Kaczyński namaścił go powtórnie na premiera, a nawet ma uważać, że Morawiecki w przyszłości może zostać liderem całej Zjednoczonej Prawicy. Na tę funkcję ma apetyt Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski, co skutkuje nieustającą wojną między tymi politykami. Morawiecki w wyborach parlamentarnych zdobył mandat poselski w Katowicach, osiągając bardzo dobry wynik 133 tys. głosów. Jest synem zmarłego przed wyborami Kornela Morawieckiego, założyciela Solidarności Walczącej, organizacji opozycyjnej wobec PRL. W młodości był prześladowany przez SB.

4. Donald Tusk
Na chwilę przed zakończeniem kadencji szefa Rady Europejskiej udaje mu się skutecznie budować napięcie wokół swego powrotu do polskiej polityki. W spekulacjach medialnych nadal wymieniany jest jako najpoważniejszy konkurent Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. W sondażu dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM wygrywa wśród kandydatów Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, choć w 2005 r. przegrał ze śp. Lechem Kaczyńskim. Były premier zapowiedział, że decyzję dotyczącą swojej przyszłości ogłosi 2 grudnia. – Jest kilka propozycji, także o charakterze międzynarodowym, będę je poważnie rozważał, ale serce absolutnie gdzieś tam wyrywa się nad Wisłę – powiedział szef Rady Europejskiej w „Faktach po Faktach” pod koniec wakacji. Tydzień temu PO złożyła wniosek o powołanie go na nowego przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej.

5. Tomasz i Marek Sekielscy
Film „Tylko nie mów nikomu”, wyprodukowany przez najsłynniejszy dziennikarski duet ostatnich lat, okazał się przełomem pod wieloma względami. Po pierwsze wstrząsnął opinią publiczną, sprawiając, że skrywany dotąd temat pedofilii w Kościele stał się na jakiś czas tematem numer jeden. Po drugie – zmusił polski Kościół do reakcji, choć nie tak zdecydowanych, jak oczekiwano. Po trzecie: osiągnął niesłychany sukces frekwencyjny, na YouTubie obejrzało go 22 mln Polaków! Wreszcie – last but not least – bracia Sekielscy udowodnili, że można robić ambitne dziennikarstwo śledcze bez finansowego i prawnego zaplecza w postaci tradycyjnej redakcji. Całość pieniędzy niezbędnych na produkcję i promocję filmu zebrali bowiem w internecie. Sekielscy idą za ciosem. Obecnie pracują nad dwoma kolejnymi dokumentami śledczymi – drugą częścią filmu o pedofilii („Zabawa w chowanego”) oraz materiałem piętnującym nieprawidłowości w systemie SKOK-ów. Ich premiery zaplanowane są – odpowiednio – na koniec tego roku i wiosnę 2020 r.

6. Jacek Kurski
Prezes TVP, były dziennikarz i polityk. Współautor książki „Lewy czerwcowy” i filmu „Nocna zmiana” o odwołaniu rządu Jana Olszewskiego. Na początku lat 90. związał się z Porozumieniem Centrum, pierwszą partią Jarosława Kaczyńskiego. Później przerzucił swoje sympatie na Ruch Odbudowy Polski Jana Olszewskiego, należał też do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, Ligi Polskich Rodzin i PiS, gdzie był nazywany bulterierem prezesa. Podczas kampanii prezydenckiej 2005 r. opowiedział w tygodniku „Angora”, jakoby dziadek Donalda Tuska zgłosił się na ochotnika do służby w Wehrmachcie. Politycy PO do dzisiaj uważają, że to przechyliło szalę zwycięstwa na stronę Lecha Kaczyńskiego. Kurski z listy PiS zdobył mandat do Parlamentu Europejskiego, ale odszedł z partii wraz z ekipą, która zbudowała Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry. Z tą formacją także się rozstał, w atmosferze awantury. TVP pod jego rządami otwarcie wspiera obóz rządzący. Część PiS uważa, że dzięki niemu partia utrzymała władzę na drugą kadencję. Jego brat Jarosław jest wicenaczelnym „Gazety Wyborczej”.

7. Małgorzata Kidawa-Błońska
Najbardziej spektakularny polityczny debiut na naszej liście – wysokie, siódme miejsce. Po tym, jak w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu stała się twarzą Platformy Obywatelskiej, wylądowała w politycznej pierwszej lidze. Tak naprawdę jednak na tę pozycję pracowała od lat, była już wszak marszałkiem i wicemarszałkiem Sejmu, rzeczniczką dwóch rządów oraz sekretarzem stanu. Teraz zaczęła być wymieniana jako kandydatka na premiera (na potrzeby kampanii wyborczej namaścił ją na tę funkcję Grzegorz Schetyna), a teraz – na prezydentkę.

8. Andrzej Duda
Prezydent Polski i kandydat PiS do walki o reelekcję w 2020 r. W 2015 r. w brawurowym stylu pokonał urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego, startując z pozycji polityka nierozpoznawalnego przez wyborców. Na początku mylono go z Piotrem Dudą, szefem Solidarności. Jego prezydentura jest dobrze oceniana przez ponad połowę Polaków. Ale opozycja uważa, że jest prezydentem partyjnym i realizował kontrowersyjne pomysły obozu politycznego, z którego się wywodzi, np. przejęcie Trybunału Konstytucyjnego. W mijającej kadencji prezydent zainicjował konsultacje w sprawie zmiany konstytucji. Chciał też rozpisać referendum, w którym obywatele odpowiedzieliby, jakich chcą zmian w ustawie zasadniczej. Pomysł był powszechnie krytykowany jako niekonkretny. Ostatecznie Senat odmówił rozpisania takiego referendum.

9. Ojciec Tadeusz Rydzyk
W ostatnich czasach polityczne wpływy toruńskiego redemptorysty są odwrotnie proporcjonalne do ogromu pieniędzy, jakie z budżetu państwa płyną do jego dzieł. W ostatnich wyborach „kandydaci Radia Maryja” uzyskali wszak słabsze niż zwykle miejsca na liście i jeszcze słabsze poparcie elektoratu. Frakcja radiomaryjna w Sejmie wciąż wprawdzie istnieje, ale jest wyraźnie osłabiona. Znaczenie o. Rydzyka spadło także dlatego, że obóz rządzący dysponuje dziś solidnym zapleczem medialnym wraz z telewizją publiczną. Partię wspiera też zupełnie otwarcie Episkopat, w tym przewodniczący abp Stanisław Gądecki. Dysponując takimi aktywami, Jarosław Kaczyński ma znacznie mniej powodów, żeby zabiegać o względy zakonnika, do którego przecież zawsze czuł pewien dystans.

10. Dawid Podsiadło i Taco Hemingway
W muzyce rozrywkowej nie ma w kraju większych gwiazd. Przez ostatni rok swoimi koncertami zapełniali największe sale, a ich piosenki biły rekordy popularności na YouTubie i w serwisach streamingowych. „Małomiasteczkowy” Dawida Podsiadły potrzebował pięciu dni, aby pokryć się platyną. „Pocztówka z WWA, lato 2019” jeszcze w przedsprzedaży rozeszła się w 15 tys. egzemplarzy, a w dzień premiery w serwisie Spotify została odtworzona 3 mln razy. Właśnie przy tej płycie po raz pierwszy współpracowali. Podsiadło gościnnie zaśpiewał w hicie „W piątki leżę w wannie”. A we wrześniu ich wspólny występ przeszedł do historii. Jako pierwsi polscy artyści wyprzedali komplet biletów na Stadion Narodowy w Warszawie. Co jeszcze ich łączy? Że wcale nie adresują swojej muzyki do mas, nie brylują w mediach i rzadko robią sobie zdjęcia na ściankach. Za to świetnie wyczuwają gust nowej klasy średniej. Ambitny pop pierwszego z nich i rap drugiego stały się ścieżką dźwiękową życia wielkomiejskiej inteligencji i mieszkańców osławionego warszawskiego miasteczka Wilanów.


Autorami rankingu są: Leszek Bugajski, Marcin Dzierżanowski, Agata Jankowska, Szymon Krawiec, Krzysztof Kwiatkowski, Joanna Miziołek, Eliza Olczyk, Magda Papuzińska, Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin, Paulina Socha-Jakubowska i Jan Śpiewak.

Czytaj także:
Kto kandydatem PO na prezydenta? Kidawa-Błońska dla „Wprost”: Potrzebne są prawybory

Okładka tygodnika WPROST: 44/2019
Ranking został opublikowany w 44/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 4
  • Tusk ? Tokarczuk ? Sekielski ? jaja sobie jakies robicie !
    • Prymitywne pisuary myslą, ze karzeł jest wpływowy, może i jest, ale tylko w pisowskiej bandzie i lewackim pisowskim proletariacie, gdzie zboczenia sa na porządku dziennym
      •  
        Ten ranking wpływowych, połowa umieszczonych tam osób tylko potwierdza jakim bezdennie głupim narodem są Polscy
        • żeby cokolwiek porównywać to musi być wspólny minimalny punkt odniesienia - w takim zestawieniu to jak porównywanie widelca do roweru.