Pierwsi "klienci" sądów 24-godzinnych

Pierwsi "klienci" sądów 24-godzinnych

Pijani kierowcy, rowerzyści lub łamiący orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, sprawcy znieważenia funkcjonariuszy i zatrzymani na drobnych kradzieżach - to pierwsi klienci sądów 24-godzinnych w kraju.

Pierwszy wyrok w nowym trybie wydał prawdopodobnie sąd w Sępólnie Krajeńskim: 4 miesiące ograniczenia wolności za jazdę rowerem, mimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. Drugi był Bartosz Pawlak (sąd zgodził się na podanie jego danych) - pijany kierowca skazany na karę 2 tys. złotych grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym.

Nowelizacja prawa karnego wprowadzająca przyśpieszoną procedurę sądzenia drobnych i prostych dowodowo spraw weszła w życie w poniedziałek. Pomyślany jako oręż do walki ze stadionowym chuligaństwem projekt promowany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, ma uprościć proces karny w kilkunastu tysiącach spraw miesięcznie.

Od północy schwytani na gorącym uczynku sprawcy przestępstw zagrożonych karą do 5 lat więzienia mogą się spodziewać, że po 48- godzinnym postępowaniu policji i prokuratury, w kolejną dobę zapadnie wyrok w ich sprawie. Najwyższy, jaki im grozi w tym trybie, to 2 lata pozbawienia wolności. Rozprawy mają się toczyć z obowiązkowym udziałem prokuratora i obrońcy, który dyżuruje tak jak sędzia, co ma wzmacniać gwarancje procesowe i zapobiegać naruszeniu prawa do obrony.

W Przemyślu pierwszą osobą, która odpowie przed sądem 24-godzinnym, będzie 20-letni mieszkaniec tego miasta, zatrzymany tuż po północy, gdy kierował samochodem w stanie nietrzeźwym. Zwrócił uwagę policji jadąc zygzakiem i bez włączonych świateł. Alkomat wskazał 1,80 promila w wydychanym powietrzu.

W Łodzi także pijany 35-letni kierowca zapisze się w statystykach jako pierwszy, który odpowie przed "sądem 24-godzinnym". Podobnie jak w sprawie innych nietrzeźwych, czynności policji i prokuratury z jego udziałem zaczną się, gdy wytrzeźwieje.

Według informacji śląskiej policji, do godzin popołudniowych w regionie były trzy przypadki, w których podejrzani staną przed sądami 24-godzinnymi. Wszystkie dotyczą prowadzenia samochodów po pijanemu. Sprawców zatrzymano w Zabrzu, Katowicach i Będzinie. Do sądów będą doprowadzeni we wtorek, gdy wytrzeźwieją. Każdy z nich miał ok. promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Pierwszą osobą zakwalifikowaną do trybu przyspieszonego na Kujawach jest 23-letni kierowca zatrzymany do kontroli we Włocławku, który prowadził auto wbrew orzeczonemu przez sąd zakazowi. "Z tego samego powodu odpowiedzialność karna grozi 50- letniemu mężczyźnie, zatrzymanemu do rutynowej kontroli w Sępólnie Krajeńskim" - powiedział Sławomir Ruge z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji.

Wnioski o szybkie rozpatrzenie sprawy skierowano też wobec dwóch 20-latków schwytanych w Rypinie podczas kradzieży metalowych elementów w opuszczonym budynku. W gminie Sośno w ręce policji wpadł z kolei młody kierowca, który nie posiadał prawa jazdy.

Na Warmii i Mazurach od rana do godz. 16 zatrzymano dziesięć osób, których sprawami mają zająć się sądy 24-godzinne. Jak poinformowała PAP policja, większość z nich to nietrzeźwi kierowcy samochodów i rowerzyści, a dwie to sprawcy kradzieży sklepowej, także pod wpływem alkoholu. Policja czeka, aż wytrzeźwieją, ale zarazem od rana sprawdzano w sądzie informacje o karalności zatrzymanych. Pierwszych przesłuchań można się spodziewać we wtorek.

W Gdańsku jedną z pierwszych spraw, jakie skierowane zostaną do sądu 24-godzinnego będzie przypadek słownego znieważenia funkcjonariuszy przez pijanego nastolatka, który zakłócał ciszę nocną. Do zdarzenia doszło w poniedziałek tuż po godz. 1. Na widok policjantów młodzieniec począł uciekać. Jeszcze po schwytaniu wyzywał policjantów.

Świętokrzyska policja ma dwóch pierwszych "kandydatów" do trybu przyspieszonego: motocyklistę, który w nocy w powiecie buskim jechał pod wpływem alkoholu oraz nietrzeźwego rowerzystę, który wjechał w samochód w Skarżysku-Kamiennej. Prawdopodobnie obaj trafią przed sądy we wtorek, po wytrzeźwieniu.

51-letni kierowca zatrzymany na prowadzeniu pojazdu w czasie obowiązywania sądowego zakazu prawdopodobnie doczeka się pierwszego w Koszalinie procesu sądu 24-godzinnego. Policja ma już jego kartę karną. Zatrzymany nie był leczony psychiatrycznie, sprawa trafi więc do przyspieszonego trybu.

W Zachodniopomorskiem pierwszym klientem "ekspresowego sądu" będzie rowerzysta zatrzymany w poniedziałek w Świdwinie. 36-letni Adam W. miał prawie 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Po pobycie w izbie wytrzeźwień będzie dowieziony do Sądu Rejonowego w Białogardzie we wtorek. Grozi mu do 2 lat więzienia.

Jako pierwsi w Lubelskiem przed sądy 24-godzinne trafią trzej nietrzeźwi kierowcy, zatrzymani w poniedziałek przez policję. Prokuratura zajmie się nimi we wtorek i skieruje ich sprawy do sądów. 21-letni Grzegorz L., mieszkaniec gminy Urszulin, został zatrzymany za kierownicą samochodu renault mając prawie 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu; 26-letni Janusz N., w miejscowości Gołąbki kierował volkswagenem golfem, mając 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu, zaś 57-letni Jan K. we wsi Gózd jechał rowerem i miał prawie 1,6 promila alkoholu w organizmie.

pap, ss, ab

Czytaj także

 0