„SE” donosi o koronawirusie w Polsce. Minister Szumowski: Nie ma potwierdzonego przypadku

„SE” donosi o koronawirusie w Polsce. Minister Szumowski: Nie ma potwierdzonego przypadku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Maseczki chirurgiczne przeciwko koronawirusowi
Maseczki chirurgiczne przeciwko koronawirusowi / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
W środę 26 lutego krótko przed południem „Super Express” podał informację o pierwszym przypadku koronawirusa w naszym kraju. Niemal w tym samym czasie na briefingu prasowym minister Łukasz Szumowski zapewniał, że w Polsce nie odnotowano dotąd żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia SARS-CoV-2.

Dziennikarze „Super Expressu” w swoich rewelacjach powołują się na nieoficjalne informacje z 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Krakowie. Tamtejsi lekarze mieli przekazać redakcji, że potwierdzili pierwszy przypadek wystąpienia koronawirusa w Polsce. Po kilkudziesięciu minutach szpital zaprzeczył doniesieniom prasowym.

„5. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ z siedzibą w Krakowie przy ulicy Wrocławskiej 1-3 oświadcza, że pojawiające się w mediach informacje o potwierdzonym przypadku pacjenta zakażonego koronawirusem są nieprawdziwe. Jednocześnie informujemy, iż w związku z prowadzonymi w Oddziale Chorób Zakaźnych pracami remontowymi, nastąpiło czasowe zaprzestanie udzielania świadczeń zdrowotnych w tym zakresie do dnia 31 maja 2020 roku” – można przeczytać w komunikacie placówki.

Nie wiadomo, jak do rewelacji „SE” ma się wypowiedź ministra Łukasza Szumowskiego, który w tej samej godzinie zapewniał, że żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa w naszym kraju jeszcze nie ma. – Natomiast na pewno takie przypadki w ciągu najbliższego czasu będą. Przygotowujemy się na to – powtórzył po raz kolejny w ciągu ostatnich dni.

Do informacji na temat pacjenta z Krakowa z podejrzeniem koronawirusa dotarł też „Fakt”. – Trafił do nas mężczyzna, ma 33-lata, jego stan ogólny jest dobry. Nie ma on koronawirusa. Nie był we Włoszech, ani w Chinach, ani w innych miejscach, gdzie jest ognisko choroby. Nie miał też kontaktu z osobami, które przebywały w tych rejonach. Początkowo jego objawy mogły wyglądać na podejrzenie koronawirusa, ale przeprowadzono obszerny wywiad, który wykluczył te podejrzenia – przekazał dr Michał Sibor, rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Czytaj także:
W odizolowanym domu znaleziono samotne dziecko. Dziadek chłopca zmarł przez koronawirusa
Czytaj także:
Koronawirus. Uczniowie z Tarnowskich Gór wrócili z Erasmusa. Czekają ich dwa tygodnie obserwacji

Źródło: SuperExpress / TVN24

Czytaj także

 0