Dane tysięcy sędziów i prokuratorów wyciekły do sieci. W tym adresy zamieszkania i telefony

Dane tysięcy sędziów i prokuratorów wyciekły do sieci. W tym adresy zamieszkania i telefony

Sąd, zdjęcie ilustracyjne
Sąd, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. BillionPhotos
Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, państwowa instytucja przeprowadzające obowiązkowe dla sędziów szkolenia doszkalające poinformowała o dużym wycieku danych osobowych swoich użytkowników. Do wycieku doszło 21 lutego, ale sędziowie dowiedzieli się o sprawie tuz przed świętami.

Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, której siedziba znajduje się w Krakowie jest podległą Ministerstwu Sprawiedliwości centralną instytucją odpowiedzialną za szkolenia prokuratorów i sędziów. To ona prowadzi aplikacje sędziowskie oraz prokuratorskie, a także szkolenia zawodowe dla asesorów, asystentów sędziów i prokuratorów, kuratorów zawodowych, urzędników wymiaru sprawiedliwości, a także dla samych sędziów i prokuratorów. Wszyscy sędziowie mają ustawowy obowiązek doszkalania się, a państwowa instytucją, która ma ten obowiązek spełniać jest właśnie KSSiP.

Z Platformy Szkoleniowej KSSiP wykradziono tysiące danych zarejstrowanych użytkowników. Z nieoficjalnych danych portali zajmujących się bezpieczeńśtwem sieci wynika, że mogło wyciec nawet 50 tysięcy rekordów, choć nie wszystkie zawierają taki sam zestaw danych. Tuż przed świętami, w komunikacie rozsyłanym mailowo do poszczególnych osób, którym dane wyciekły KSSiP poinformowała, że jest przedmiotem wycieku są imiona i nazwiska, numery telefonów, adresy e-mail i miejsca zamieszkania. Niewykluczone też, że wśród wykradzionych danych są również numery PESEL.

KSSiP zapewniła swoich użytkowników, że podjęła stosowne kroki w odpowiedzi na wyciek danych, a o sprawie powiadomiono Prokuraturę Krajową, NASK, Ministerstwo Sprawiedliwości i Urząd Ochrony Danych Osobowych. Kopię wiadomości, która wysłano do użytkowników platformy szkoleniowej zamieściło stowarzyszenie Iustitia.

facebook

TVN24 dotarł do „Zgłoszenia Naruszenia Danych Osobowych” wysłanym przez szkołę do UODO. Poinformowano w nim, że do wycieku danych doszło 21 lutego, ale Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury dowiedziała się o tym dopiero 7 kwietnia od Komendy Głównej Policji. Kilka dni później przekazała tę informację do osób, których dane wyciekły.

Szkoła zaleca osobom, których dane zostały wykradzione, aby ignorowały wiadomości wysyłane pocztą elektroniczną lub telefonicznie przez nieznanych nadawców oraz założenie konta w systemie informacji kredytowej lub gospodarczej w celu dodatkowego zabezpieczenia swoich danych przed nieuprawnionym wykorzystaniem.

Czytaj też:
Koronawirus przeniósł się do sieci. Oszuści nie mają litości

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / TVN24 / Niebezpiecznik.pl
 0

Czytaj także