Matka i jej trzy córeczki zmarły w czasie pożaru. Sąsiad na ławie oskarżonych

Matka i jej trzy córeczki zmarły w czasie pożaru. Sąsiad na ławie oskarżonych

Pożar, zdj. ilustracyjne
Pożar, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fedora_m
Przed sądem w Bydgoszczy rozpoczął się proces Eugeniusza S. Mężczyzna odpowie za nieumyślne spowodowanie pożaru, w którym zginęła 31-letnia kobieta i jej trzy córeczki.

Próbowały schronić się przed ogniem w łazience. Zmarły w niej razem: 31-latka i jej trzy córki. Zaczadziły się. Przed sądem stanął ich sąsiad Eugeniusz S., który po alkoholu miał spowodować pożar. We wtorek przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces w tej sprawie.

Jak informuje prokuratura, mężczyzna oskarżony jest o nieumyślne spowodowanie pożaru. – Wiem, że to dla państwa niewiele znaczy, ale szczerze chciałem przeprosić. Nigdy nikomu w życiu nie zrobiłem krzywdy, a to był po prostu wypadek – zwrócił się w trakcie procesu do rodziny zmarłych Eugeniusz S. – Bardzo ich lubiłem. Przepraszam bardzo. Śnią mi się po nocy – dodał.

Obrońca oskarżonego przekonuje, że jego klient jest zdruzgotany całą sytuacją i liczy, że kara nie będzie skupiała się na „wątku resocjalizacyjnym, bo jego czyn nie wynikał ze złego nastawienia do tych osób”.

Źródło: X-news

Czytaj także

 1
  • Czyli wpierw należy zabić, potem napić si wódki, a potem zeznawać: Wysoki Sądzie, byłem pijany i nic nie pamiętam. Przestępstwa po pijaku nie powinny być "okolicznościami łagodzącymi", tylko dodatkowe 10 lat, albo podwojony wymiar kary.