Demonstracja przed ambasadą USA w Warszawie. Symboliczne zachowanie uczestników

Demonstracja przed ambasadą USA w Warszawie. Symboliczne zachowanie uczestników

Demonstracja #BlackLivesMatter
Demonstracja #BlackLivesMatter / Źródło: Twitter / @Wislicz
Przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie odbyła się demonstracja. Konrad Wiślicz-Węgorowski w mediach społecznościowych opublikował symboliczne zdjęcie.

„Demonstracja #BlackLivesMatter pod Ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie” – napisał Konrad Wiślicz-Węgorowski w mediach społecznościowych. Rzecznik warszawskiego oddziału Partii Razem do postu dołączył zdjęcie, na którym widać kilkadziesiąt leżących osób ze splecionymi na plecach dłońmi.

Zamieszanie przed ambasadą USA

We wtorek 2 czerwca wyborcza.pl poinformowała, że policjanci odprawiają osoby, które przychodzą przed ambasadę USA, by zostawić tam znicze i upamiętnić George'a Floyda. – Poszliśmy przed ambasadę prywatnie, by upamiętnić George’a Floyda, ofiarę policyjnego mordu. Pilnujący ambasady policjant nie pozwolił nam zostawić zniczy. Mówił, że ambasada sobie tego nie życzy, że miasto nie pozwoliło na to. Sugerował, że możemy dostać mandat za zaśmiecanie – poinformował Konrad Wiślicz-Węgrowski, rzecznik warszawskiego oddziału Partii Razem, w rozmowie z portalem wyborcza.pl.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazane wsparcie”

Georgette Mosbacher opublikowała kilka tweetów w sprawie. „Bardzo przepraszam każdego, kto chciał złożyć kwiaty i znicze ku pamięci George’a Floyda przy naszej Ambasadzie i zostało mu to uniemożliwione. Nastąpiło nieporozumienie. Jestem ogromnie wdzięczna za gesty solidarności i wsparcia upamiętniające George’a” – czytamy. „Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazane wsparcie. Staramy się skontaktować osobami, które nie mogły złożyć kwiatów i zniczy pod Ambasadą, aby przeprosić” – dodała ambasador Stanów Zjednoczonych w Rzeczypospolitej Polskiej w kolejnym wpisie.

W środę 3 czerwca po godzinie 12.00 Partia Razem przekazała nowe informacje. „Nasz rzecznik Konrad Wiślicz-Węgorowski dostał właśnie osobiste przeprosiny od Georgette Mosbacher za wczorajszą sytuację pod ambasadą USA. Przyjmujemy przeprosiny oraz dziękujemy za telefon. Chodniki nie są prywatna własnością!” – czytamy na profilu Razem w Warszawie.

Czytaj także:
Morawiecki wnioskuje o wotum zaufania, prezydent mówi o „satysfakcji”. „Nasze piękne i dumne państwo”

Źródło: WPROST.pl / Twitter / wyborcza.pl

Czytaj także

 1
  • Tak z ciekawości... ile było demonstracji solidarności pod polską ambasadą w USA w ciągu ostatnich 20-30 lat?

    Czytaj także