9-latek zmarł po wizycie w szpitalu. Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie wyjaśniające

9-latek zmarł po wizycie w szpitalu. Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie wyjaśniające

Szpital
Szpital / Źródło: Shutterstock / hxdbzxy
9-letni Norbert z Czarnej Sędziszowskiej przed śmiercią skarżył się na silny ból brzucha i obficie wymiotował. Mimo to lekarz odesłał go do domu. Po artykule „Super Expressu” o swojej interwencji w tej sprawie poinformował Rzecznik Praw Pacjenta.

Jak informował „SE”, Norbert zmarł kilka godzin po opuszczeniu szpitala, gdzie przeszedł podstawowe badania. Chłopiec skarżył się na silny ból brzucha, dużo wymiotował. Jego rodzice w rozmowie z tabloidem opowiadali, że „zwijał się z bólu” i mówił o problemach z oddychaniem. Lekarz dyżurna miała przepisać chłopcu tabletki rozkurczowe, syrop przeciw wymiotom i elektrolity. Kazała też zgłosić się z chłopcem do lekarza rodzinnego następnego dnia. Norbert jednak tej wizyty nie doczekał.

Sprawą już wcześniej zajęła się prokuratura. Postępowanie wyjaśniające po materiale „SE” rozpoczął też Rzecznik Praw Pacjenta. Zamierza zbadać, czy Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie dopełnił wszystkich obowiązków. – Celem prowadzonego postępowania jest ustalenie czy do tragedii doszło w wyniku nie przestrzegania praw pacjenta i czy można było zapobiec śmierci dziecka. – wyjaśniał Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.

Czytaj także:
Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci bliskich z powodu COVID-19? Eksperci radzą
Czytaj także:
Szczere wyznanie Katy Perry. „Chciałam popełnić samobójstwo”
Czytaj także:
Pies nie odstępuje dziecka na krok. Ich zdjęcia są wręcz rozczulające

Źródło: SuperExpress

Czytaj także

 1
  • Powinna od razu wysłać chłopaka na ostry dyżur.
    Niestety, to nie jest jednostkowy przypadek.
    Osobiście miałem podobny przypadek, a wezwane pogotowie początkowo zbagatelizowało mój ból nerek i wymioty. Na szczęście jakoś ich przekonałem i na SOR otrzymałem kroplówkę rozkurczową i przeciwbólową.