Terlikowski o kontrowersyjnym ułaskawieniu prezydenckim. „Okładanie się tą historią jest skandaliczne”

Terlikowski o kontrowersyjnym ułaskawieniu prezydenckim. „Okładanie się tą historią jest skandaliczne”

Tomasz Terlikowski
Tomasz Terlikowski / Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
„Okładanie się bólem i cierpieniem ofiar pedofilii w czasie kampanii prezydenckiej dramatycznie mi się nie podoba. To skandaliczne nadużycie” – ocenił Tomasz Terlikowski komentując sprawę ułaskawienia przez Andrzeja Dudę osoby skazanej za zgwałcenie małoletniego krewnego.

Okładanie się bólem i cierpieniem ofiar pedofilii w czasie kampanii prezydenckiej dramatycznie mi się nie podoba. To skandaliczne nadużycie. Ale jest także nadużyciem opowiadanie, że ofiara pragnęła z powrotem zamieszkać z oprawcą, i że przebaczyła mu, i że to taka piękna historia - napisał Tomasz Terlikowski na swoim profilu na Facebooku. Publicysta podkreślił, że „wystarczy zapoznać się z tą historią, aby zrozumieć, że za owym rzekomym »pięknym pojednaniem« i »przebaczeniem« stoi ekonomiczny i życiowy dramat”. „Ofiara zwyczajnie nie bardzo miała wyjście, jej egzystencja, los jest matki zależał od tego, czy oprawca z powrotem z nimi zamieszka. Wybaczcie, ale nie wierzę w to, że gdyby ich sytuacja ekonomiczna była normalna, gdyby przeszła terapię, gdyby miała realna wybór to ona chciałaby z powrotem zamieszkać z oprawcą” - stwierdził.

Terlikowski dodał, że okładanie się tą historią z obu stron politycznego sporu jest skandaliczne. Ich historia to ciężkie zaniedbanie naszego społeczeństwa i państwa, a nie asumpt do tego, żeby przyładować tym drugim (...) Nie jestem prawnikiem, nie zamierzam oceniać samego wniosku, ale wiem, że wiedza na temat mechanizmów molestowania, skutków wieloletniego wykorzystywania przez osobą najbliższą, uzależnienia finansowego i psychicznego też się przydaje, gdy chce się rozmawiać o przebaczeniu - podsumował.

Kontrowersyjne ułaskawienie

Przypomnijmy, że „Rzeczpospolita” poinformowała, że 14 marca prezydent ułaskawił aż siedem osób, „w tym skazaną za uszkodzenie ciała (łaska dotyczyła wpłaty na cel społeczny) i nietrzeźwego rowerzystę recydywistę. A także – i to rzadkość – osobę skazaną za zgwałcenie małoletniego krewnego”. W kolejnym akapicie dziennikarze podali, że „akt łaski dotyczył uchylenia zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiar”.

Co Duda mówi o ułaskawieniu?

Andrzej skomentował sprawę ułaskawienia podczas wizyty w Bolesławcu. Stwierdził, że zdecydował się na taki krok, ponieważ chciał pomóc rodzinie. – To rodzina mnie o to prosiła. Ten człowiek odbył karę więzienia w całości, odsiedział więzienie w całości. Ale rodzina pisała, że to, że nie mogą się z nim spotykać, to tak naprawdę jest kara dla nich, bo zarządzono zakaz zbliżania się i prosili mnie o to, żebym ten zakaz zbliżania zniósł. Prosili mnie, bo powiedzieli, że pojednali się, że są znowu prawdziwą rodziną, że ten człowiek żałuje za to, co zrobił, że wielokrotnie się kajał i przeprosił, że odsiedział karę więzienia, odcierpiał za to, a teraz oni już wszyscy dłużej nie chcą cierpieć i proszą mnie, żebym się nad nimi zlitował. I ja to zrobiłem, bo taka też była opinia prokuratora generalnego, sądów, kuratora, wszystkich tych, którzy wypowiadali się w tej sprawie – tłumaczył.

Czytaj także:
Wybory 2020. Najnowszy sondaż daje zwycięstwo Rafałowi Trzaskowskiemu

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 1
  • Nie manipulować. To nie jest ułaskawienie tylko pozwolenie, na prośbę pokrzywdzonych, aby ta osoba miała zniesiony zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych. Nie manipulować