Pawlak skrytykował Trzaskowskiego pisząc o „klaunie zamiast edukacji”. Ratusz odpowiada

Pawlak skrytykował Trzaskowskiego pisząc o „klaunie zamiast edukacji”. Ratusz odpowiada

Mikołaj Pawlak
Mikołaj Pawlak / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Mikołaj Pawlak wystosował oficjalny list do Rafała Trzaskowskiego, w którym skrytykował oszczędności w finansowaniu stołecznej oświaty. Rzecznik Praw Dziecka napisał m.in. o wydaniu niemal 300 tys. zł „na paradę klaunów w Warszawie” dopytując, czy prezydent miasta obrał taką hierarchię ważności zadań. Na jego pismo odpowiedziała już rzeczniczka ratusza.

Mikołaj Pawlak w swoim liście wyraził zaniepokojenie informacją o „wdrożeniu oszczędności w finansowaniu stołecznej oświaty”. „Ogranicza Pan liczbę godzin bezpłatnych zajęć dodatkowych i skraca godziny pracy przedszkoli i świetlic szkolnych, zmniejszając tym samym pomoc dla dzieci i młodzieży” – napisał w piśmie do . Rzecznik Praw Dziecka przytoczył przy tym argument używany przez prezydenta Warszawy, który winą obarczał rząd przerzucający koszty oświaty na samorządy oraz wskazywał na kryzys finansowy związany z pandemią .

„Klaun zamiast edukacji?”

RPD wskazał, że priorytetem jest zapewnienie dzieciom możliwości rozwoju oraz „wyrównanie szans edukacyjnych dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, z uboższych rodzin, z niepełnosprawnościami, chorujących przewlekle”. Zauważył, że dla uczniów z uboższych rodzin bezpłatne zajęcia dodatkowe są jedyną szansą na rozwijanie zainteresowań i pasji. Pawlak w tym kontekście wyraził oburzenie informacjami o innych wydatkach.

„Zamierza Pan wydać prawie 300 tys. zł na paradę klaunów w . Do tego ponad 3 miliony zł na warsztaty z elementami seksedukacji adresowane do dzieci i młodzieży. Z ogromnym zdziwieniem przyjmuję informację o planowanym wydatkowaniu w tym roku w sumie 37 mln zł na dialog społeczny, badanie opinii publicznej i komunikację społeczną. Od początku Pańskiej prezydentury – jak wyliczają media – samo tylko Pańskie Biuro Marketingu wydało prawie 4,5 mln zł na promocję i akcje informacyjne. A to tylko niewielka część sygnałów o tego typu wydatkach” – czytamy w liście.

Po wyliczeniu tych projektów Pawlak bezpośrednio zwrócił się do Trzaskowskiego. „Panie Prezydencie, klaun zamiast edukacji!? Czy taka jest hierarchia ważności Pańskich zadań? Czy cele marketingowe mają być stawiane nad obowiązek zapewnienia dzieciom i młodzieży odpowiednich warunków do nauki i rozwoju?” – dopytywał. RPD zwrócił się także do włodarza stolicy o wskazanie wszystkich działań i rozwiązań w funkcjonowaniu placówek oświatowych na terenie Warszawy.

Ratusz odpowiada

Na list Pawlaka oraz krytykę ze strony Sebastiana Kalety, który również odnosił się do spraw oświaty, odpowiedziała Karolina Gałecka. Rzeczniczka ratusza wskazała, że Rzecznik Praw Dziecka i poseł „interesują się Warszawą, a nic nie słyszeli o zapaści edukacji w całym kraju. W samej Warszawie wydatki na oświatę to ok. 5 mld zł, subwencja od rządu (ok. 2,2 mld zł) nie pokrywa połowy z nich – Warszawa wykonuje więc tu zadania rządu” – napisała.

W innym wpisie Gałecka odniosła się do zarzutów na temat „warsztatów z elementami seksedukacji”. Rzeczniczka wskazała, że są one skierowane nie do dzieci, a dorosłych. „To pomysł mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego, niech Pan lepiej doczyta, zanim Pan coś powie” – zaapelowała do Pawlaka.

Czytaj także:
Druga tarcza dla turystyki? Emilewicz: Mamy nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu Sejm przyjmie ustawę

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2
  •  
    PiS znalazł nowa "kryształową" postać. Różnica z poprzednią jest ze tamten to bardzo inteligentny a ten to pospolity ćmok nie rozróżniający fałszu od prawdy a juz zupełnie nie ma pojęcia o tym jak nowoczesne duże miasto operuje. Ten to by się namądrzył gdyby wiedział jak robi to Londyn, Paryż, Nowy York czy Sydney. Tyle ze tam by umieszczono jego “mądrości” na stronie humoru a nie czołowo na pierwszej stronie.
    Czy naprawdę w PIZie to najmądrzejszy jaki im został?
    Tocząca się w dół, podążająca drogą Zimbabwe - tez byli bardzo zadowoleni na początku a teraz?
    • Seks edukacja to ukryta pedofilia!Winno się ja zlikwidować i wypalić gorącym żelazem!
      Latarnikami maja być przypadkowi ludzie o wyuzdanych profesjach np.pracownicy sklepów erotycznych.