Korwin-Mikke o Cichanouskiej: Panna Greta Thunberżanka w dojrzalszym wydaniu

Korwin-Mikke o Cichanouskiej: Panna Greta Thunberżanka w dojrzalszym wydaniu

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Jednym z uczestników poniedziałkowego spotkania opozycji z premierem był Janusz Korwin-Mikke, który później postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Polityk zasugerował przy tym, że mąż Swiatłany Cichanouskiej jest rosyjskim agentem lub sympatykiem kraju Władimira Putina.

Poniedziałkowe spotkanie przedstawicieli ugrupowań z premierem określił „przedstawieniem”. Polityk zasugerował, że polski rząd każe przedstawiać „swoim agentom” takim jak dziennikarz Andrzej Poczobut „przedstawiać sytuację tak, jak »powinna« ona wyglądać”. „Potem pokazują to w TV, potem »rząd« ogląda to w TV i sam wierzy, że jest tak, jak to pokazano. No, bo skoro tak mówią w TV – w dodatku: na wszystkich kanałach” – napisał Korwin-Mikke.

„Panna Greta Thunberżanka”

Polityk przekazał, że w trakcie spotkania wyraził żal z powodu „forowania Swiatłany Cichanouskiej”. „Choć Zbigniew Rau powiedział, że na Zachodzie mogą rozmawiać z białoruską opozycją, ale raczej nie z panią Cichanouską. Przy czym chyba nie chodzi o głębokie podejrzenie, że jest Ona żoną (i, co ważniejsze: alter ego) rosyjskiego agenta czy sympatyka – lecz o to, że jest to panna Greta Thunberżanka w dojrzalszym wydaniu” – ocenił Korwin-Mikke.

Z relacji posła wynika, że podczas rozmów z przedstawicielami ugrupowań, Korwin-Mikke zwrócił uwagę na obecną sytuację na Białorusi. Powiedział wówczas, że w kraju naszych wschodnich sąsiadów w demonstracjach bierze udział sto tysięcy ludzi, a pozostałe ponad pięć milionów dorosłych obywateli nie protestuje. „Nikt nie odniósł się do mojej uwagi” – czytamy w poście.

O czym rozmawiano na spotkaniu?

– Spotkanie było bardzo owocne – trwało trzy godziny. Merytoryczna dyskusja. To, co jest budujące to zgodność, co do zasadniczej sprawy – wszystkim politykom, niezależnie od tego, jakie środowisko reprezentują, chodzi o kwestię najistotniejszą – suwerenności Białorusi – mówił po zakończeniu spotkania przedstawicieli rządu z opozycją szef Kancelarii Premiera. – Możemy różnić się w kwestiach drogi dojścia do tego, ale ten cel nadrzędny, czyli suwerenność Białorusi, która w konsekwencji daje bezpieczeństwo i stabilność dla Polski jest bezdyskusyjna – dodał, podkreślając, że różne zdanie co do sposobu prezentowała Konfederacja.

W trakcie spotkania w KPRM opozycji przedstawiono stan realizacji programu Solidarni z Białorusią. – Ponad 40 osób otrzymało w Polsce pomoc, czy w szpitalach, czy w ramach rehabilitacji. To są ofiary starć, które miały miejsce w Mińsku i innych miastach – poinformował Dworczyk. Kolejną formą wsparcia są stypendia dla studentów, które także są już wykorzystywane.

Na pomoc polskiego rządu mogą liczyć także Białoruscy przedsiębiorcy. – Część firm rozważa opuszczenie Białorusi. My oferujemy dla nich szczególne wsparcie przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju. Ten program został opozycji przedstawiony – mówił szef KPRM.

Czytaj także:
Korwin-Mikke ma własne rozwinięcie dla LGBTI. „Transformersi, impotenci...”

Źródło: WPROST.pl / Facebook

Czytaj także

 1
  • Korwin-Mikke nawet w podeszłym wieku nie zaprzestał być zwykłym babiarzem.
    Z niego mężczyzna jak z koziej d...y trąba.

    Czytaj także