Dziennikarz RMF FM przerwał rozmowę z politykiem Lewicy. „Pewne granice zostały przekroczone”

Dziennikarz RMF FM przerwał rozmowę z politykiem Lewicy. „Pewne granice zostały przekroczone”

Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– W Polsce rozpoczął się proces odczłowieczania kogoś, kto ma inną tożsamość płciową – powiedział w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Te słowa oburzyły dziennikarza Roberta Mazurka, który przerwał wywiad.

W poniedziałek 14 września ukazała się depesza Agencji Reutera, w której pojawiły się wypowiedzi polskiego europarlamentarzysty, Roberta Biedronia na temat „dehumanizacji” przez polskie władze osób ze środowiska LGBT+. – Prezydent RP dehumanizował osoby LGBT i mówił, że „nie są ludźmi” – podkreślał Robert Biedroń. – Pamiętam z podręczników szkolnych, jak Żydzi przed drugą wojną światową byli dehumanizowani, byli nazywani „nieludźmi” i w mojej ocenie to przypomina tamte czasy – dodał. Poseł PiS Przemysław Czarnek poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie wypowiedzi polityka Lewicy.

Do słów Roberta Biedronia nawiązano w porannej rozmowie w RMF FM. Prowadzący audycję Robert Mazurek stwierdził, że przywoływanie kontekstu prześladowanych Żydów przed II wojną światową i porównywanie jej z sytuacją osób LGBT jest czymś obrzydliwym. – Czy pana zdaniem wyrzuca się gejów z mieszkań, pali się książki, wtrąca się gejów do obozów koncentracyjnych, tworzy się getta? To wszystko było przed wybuchem II wojny światowej – pytał Krzysztofa Gawkowskiego.

„Jak się zaczynała historia Żydów?”

Polityk Lewicy stwierdził, że Robert Biedroń zdaje sobie sprawę z tego, że rozpoczynanie takich wewnętrznych wojen światopoglądowych, które dzisiaj toczą się przez to, że władza wprowadza na agendę tematy braku równości, opowiada okropne rzeczy o ludziach, którzy są nieheteronormatywni, jest niemądre. – Dzieją się w Polsce rzeczy, które usprawiedliwiają mówienie, że ludzie, którzy są gejami, lesbijkami są odczłowieczani dlatego, że mieszkają w miastach czy miasteczkach, które wprowadzają karty przeciw LGBT, którzy wprowadzają pojęcie jakieś ideologii LGBT. Mówi to pan prezydent. Mówi to pan premier Kaczyński. Jak się zaczynała historia Żydów? Nagle jednego dnia mieliśmy sytuację, w której wyszli esesmani czy związki niemieckie i zaczęły tłuc Żydów? Nie. To było systemowo, przez lata, od 1933 roku, jak Hitler doszedł do władzy stało się to pewnym standardem – powiedział szef klubu Lewicy.

Te słowa oburzyły Roberta Mazurka. – Są pewne granice i uważam, że te granice przez Roberta Biedronia, ale również przez pana, jeśli pan to usprawiedliwia, zostały przekroczone. Moim serdecznym przyjacielem jest Szewach Weiss. Niech pan pójdzie do Szewacha i mu powie, że geje są prześladowani jak Żydzi i to wszytko prowadzi do takiej sytuacji. Ja panu bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę – stwierdził dziennikarz po czym przerwał wywiad.

Czytaj także:
Jaki i Ochojska starli się o „strefy wolne od LGBT”. Europosłanka KO oskarża: Jaki kłamie

Źródło: RMF FM

Czytaj także

 0