Ardanowski grozi odejściem z PiS. „Staram się trzymać nerwy na wodzy”

Ardanowski grozi odejściem z PiS. „Staram się trzymać nerwy na wodzy”

Jan Krzysztof Ardanowski
Jan Krzysztof Ardanowski / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Trwają prace nad „Piątką dla zwierząt”, a PiS zapowiedziało złożenie poprawki dotyczącej wydłużenia vacatio legis oraz rozszerzenia rekompensat dla rolników. Chociaż Ryszard Terlecki stwierdził, że Jan Krzysztof Ardanowski w sprawie ustawy pozostaje lojalny dla partii, to sam zainteresowany ma nieco inne spojrzenie na ten temat.

W piątek zebrała się senacka komisja rolnictwa, która miała kontynuować prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, znanej jako „Piątka dla zwierząt”. Jak przekazał na konferencji prasowej emitowanej w TVP Info Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego i wicemarszałek Sejmu, Prawo i Sprawiedliwość zamierza w tej ustawie wprowadzić poprawkę.

– W ustawie jest oczywisty błąd w zapisie – mówił Terlecki i zapowiedział, że zostanie to poprawione. Chodzi o wydłużenie vacatio legis i rozszerzenie rekompensat dla rolników, których dotyka ustawa (jako przykład podano wprowadzenie rekompensat dla producentów mięsa pochodzącego z uboju rytualnego). Odszkodowania mają być uruchomione w momencie, gdy ustawa wejdzie w życie. Terlecki wspomniał również o Janie Krzysztofie Ardanowskim, który skomentował ten fakt na Facebooku.

Ardanowski odejdzie?

Na początku długiego wpisu zamieszczonego w piątek 9 października Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że „stara się trzymać nerwy na wodzy” oraz nie komentuje zaczepek pod adresem rolników. Dodał, że do ataku na przedstawicieli tej grupy społecznej przyłączyli się także niektórzy dziennikarze, a sama „Piątka dla zwierząt” będzie miała negatywny wpływ na rolnictwo.

Były minister rolnictwa wspomniał również o „nadużyciu jego zaufania, które mogło wprowadzić w błąd zarówno opinię publiczną jak i koleżanki i kolegów posłów”. „Pan Marszałek Ryszard Terlecki raczył był wspomnieć na konferencji prasowej, na której poinformowano o jakichś mglistych odszkodowaniach dla producentów mięsa za zakaz uboju rytualnego, o naszej rozmowie i o tym, że zadeklarowałem lojalność wobec PiS” – czytamy.

Ardanowski wprawdzie zapewnił o chęci pozostania w partii rządzącej, której poświęcił niemal 20 lat życia, ale postawił również warunek. „By pozostanie było możliwe, musi nastąpić wycofanie się PiS ze szkodliwych zapisów ustawy. Dla rolniczej branży hodowli zwierząt futerkowych trzeba zapewnić odpowiednio długi czas na zmianę profilu produkcji i pełne odszkodowania za likwidację majątku gospodarstw, wprowadzić zakaz samodzielnego wchodzenia tzw. ekologów na prywatne posesje i kradzieży prywatnej własności obywateli, jakimi są zwierzęta, oraz bezwarunkowe przywrócenie eksportu mięsa pozyskiwanego z uboju religijnego” – dodał.

facebookCzytaj też:
Zaskakujący wpis Andrzeja Dudy na Twitterze. „Poważny prezydent na trudne czasy”

Źródło: WPROST.pl
 2
  •  
    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego PiS postanowił strzelić sobie w kolano i stracić poparcie polskiej wsi. Nie wiem, komu i dlaczego zależy na niszczeniu polskiego rolnictwa. Jedynym logicznym wytłumaczeniem byłoby zagraniczne lobby, ale przecież prezes Kaczyński pozuje na patriotę ekonomicznego... W takim razie, jak nie lobby, to... ignorancja?
    •  
      Dawno już powinni go wyrzucić, tak złego człowieka dawno ten kraj nie widział..

      Czytaj także