Hołownia o oświadczeniu Kaczyńskiego: Historia zapamięta pana jako wstrętnego, małego podżegacza

Hołownia o oświadczeniu Kaczyńskiego: Historia zapamięta pana jako wstrętnego, małego podżegacza

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia / Źródło: Newspix.pl / Marek Hanyżewski
Oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego wywołało falę krytycznych komentarzy. W mocnych słowach wystąpienie prezesa PiS ocenił Szymon Hołownia

W specjalnym oświadczeniu Jarosław Kaczyński powiedział m.in. że wyrok TK w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego jest zgodny z konstytucją. Prezes PiS stwierdził również, że na protestach widać nihilizm i niebywałą wręcz wulgarność. Wezwał również do obrony polskich kościołów. - To atak, który ma zniszczyć Polskę. Ma doprowadzić do triumfu sił, których władza w gruncie rzeczy zakończy historię narodu polskiego tak jak dotąd go postrzegaliśmy - dodał.

Hołownia: To jest obłęd człowieka, który ma nieograniczoną władzę w Polsce

– To jest obłęd człowieka, który ma nieograniczoną władzę w Polsce. Dolewa oliwy do ognia i napuszcza swoich ludzi. To chyba marzenie w chorej głowie Kaczyńskiego, ryzykuje nasze życie i zdrowie dla swoich obsesji. Tej władzy musimy się przeciwstawić – powiedział Szymon Hołownia komentując oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego.

– Panie Kaczyński, postradał pan zmysły. Ja krwi nie rozleję, ale historia zapamięta pana jako wstrętnego, małego podżegacza. Jeśli poleje się na ulicach krew, to będzie to pana wina – stwierdził były kandydat w wyborach prezydenckich. Szymon Hołownia nawiązał także do dawnej wypowiedzi prezesa PiS, który mówił o tym, że chciałby być emerytowanym zbawcą narodu. – Zamiast tego, będzie pan jej katem – ocenił.

Hołownia: Gdzie głos Kościoła?

Szymon Hołownia zwrócił także uwagę na brak stanowiska polskiego Kościoła po słowach prezesa Prawa i Sprawiedliwości. „Gdzie jest głos mojego Kościoła, gdy Kaczyński, w imię obrony Kościoła, podpala kraj i chce topić go we krwi? Jeszcze w czwartek, drodzy biskupi, byliście za życiem” - stwierdził.

facebookCzytaj też:
Kaczyński skomentował wyrok TK ws. aborcji. Wezwał do obrony kościołów

Źródło: WPROST.pl
 2
  •  
    Ci co pamietają protesty z czasów komuny to wiedzą ze władza wysyłała swoich podżegaczy których celem było prowadzenie do ataków które społeczeństwo by nie poparło. To jest znane zachowanie dyktatorskiej władzy. Czy to sie dzieje teraz. Oczywiście! Falangi PiSu są przecież aktywne a ludzie są naprawdę wkurzeni na praktycznie cały Sejm nie widzący belki w swoim oku od lat, ba dziesięcioleci.
    W protestach Black Lives Matters w USA podżegacze, falangi z prawiczkowcow, ustawiały palety z cegłami by były "pod ręka" gdy się sprowokuje protestujacych, np. pałowaniem jednego albo wszczynając szarpaninę - łatwo to wywołać by tłum zareagował a media filmują. Słynni faceci z parasolkami i zamaskowanymi twarzami często rozpoczynali włamania do sklepów. Po co im były parasolki rozłożone gdy deszczu nie ma? Była to forma znaku czy sygnału ze to "swoi". Te rzeczy były sfilmowane i pokazane na social media a masowe media pokazywały to co politycy chcieli.
    •  
      Nie wiem, jak historia zapamięta Jarosława Kaczyńskiego, ale jestem przekonany, że Szymona Hołownię historia... nie zapamięta.

      Czytaj także