Niepokojące przecieki ze spotkania z premierem. „Robimy wszystko, żeby tego scenariusza uniknąć”

Niepokojące przecieki ze spotkania z premierem. „Robimy wszystko, żeby tego scenariusza uniknąć”

Mateusz Morawiecki i Adam Niedzielski
Mateusz Morawiecki i Adam Niedzielski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Czy Polskę czeka ponowne całkowite zamknięcie gospodarki, a mieszkańców zakaz wychodzenia z domów poza określonymi przypadkami? Na razie rząd przedstawia ponowny lockdown jako sytuację, której chce uniknąć. Jego przedstawiciele przyznają jednak równocześnie, że rozwój pandemii i obciążenie służby zdrowia mogą wymóc taką decyzję.

W poniedziałek odbyło się kolejne posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Tego samego dnia wieczorem premier spotkał się na wideokonferencji z przedstawicielami części klubów parlamentarnych. Udział wzięli, poza PiS-em, reprezentanci PSL-u i Konfederacji, a pozostałe ugrupowania nie przysłały swoich przedstawicieli.

Całkowity lockdown? Dworczyk: Nie wykluczamy żadnego scenariusza

Na antenie TVN24 szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk pytany był o przecieki po spotkaniu, z których wynikało, że rząd rozważa wprowadzenie całkowitego lockdownu już w tym tygodniu.

Nie wykluczamy żadnego scenariusza oczywiście. Natomiast jeśli chodzi o ten twardy lockdown, to rząd robi wszystko, żeby tego scenariusza uniknąć. Dlatego, że wiemy, jakie będzie to miało konsekwencje dla gospodarki – zaznaczył.

– Staramy się iść tą wąską granią, gdzie po jednej stronie jest wydolność służby zdrowia i zagrożenie całkowitej zapaści systemu opieki zdrowotnej, po drugiej stronie bardzo poważne kłopoty gospodarcze. Do tej pory nam się to jakoś udawało. Jak będzie dalej? To zależy m.in. od liczby zachorowań, dynamiki przyrostu chorych. A to z kolei zależy też od każdego z nas – tłumaczył Dworczyk. Dodał, że oczywiście odpowiedzialność leży też po stronie rządu, ale ważne jest przestrzeganie obostrzeń przez wszystkich.

Rzecznik rządu o „granicy” i możliwym zakazie przemieszczania się

Dzień wcześniej także rzecznik rządu Piotr Müller w Radiu Zet wyraził nadzieję, że wprowadzenie całkowitego lockdownu nie będzie konieczne. – Fakt, że w innych krajach Europy – Wielka Brytania, Francja, Portugalia – już do tego dochodzi, powoduje, że to pytanie nadal wisi w powietrzu – przyznał.

Zdaniem Müllera „granicą bezpieczeństwa” w kwestii ewentualnego zarządzenia lockdownu jest liczba wykorzystanych łóżek dla pacjentów z COVID-19 oraz respiratorów. – Kiedy zostanie przekroczona granica, to od razu zapala się alarmowa lampka, która mówi o rozważeniu dalszych ograniczeń, jeśli chodzi o przemieszczanie się – wyjaśnił.

„Pełzający lockdown”

Na razie w Polsce mówi się o „pełzającym” bądź „miękkim lockdownie”. Rząd na razie nie zdecydował się na zamknięcie całej gospodarki, jak miało to miejsce wiosną. Stopniowo wyłączane są jednak kolejne sektory gospodarki i ograniczane możliwości swobodnego poruszania się pewnych grup osób – młodzieży i seniorów.

Zamknięte siłownie i restauracje

Od 17 października nie działają siłownie i baseny. Początkowo ograniczono godziny działalności restauracji, a następnie zakazano przyjmowania gości w lokalach. Możliwe jest jedynie zamawianie jedzenia w dostawie i na wynos. W rozporządzeniu, które weszło w życie 3 listopada, rząd zakazał stacjonarnej działalności restauracji do odwołania.

Zakaz wesel, ograniczone zgromadzenia

W całym kraju obowiązuje zakaz organizowania wesel i innych przyjęć oraz gromadzenia się w grupach większych niż 5-osobowe. Jest nakaz zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Ograniczono liczbę wiernych w kościołach do 1 osoby na 7 metrów kwadratowych.

Godziny dla seniorów

Seniorzy powyżej 70. roku życia proszeni są o niewychodzenie z domów poza sytuacjami takimi jak zakupy czy wizyta u lekarza. W sklepach ponownie obowiązują godziny dla seniorów, objęto nimi osoby powyżej 60 roku życia. Starsze roczniki w szkołach podstawowych i szkoły ponadpodstawowe przeszły na nauczanie zdalne.

Praca zdalna

Z początkiem listopada praca zdalna została wprowadzona jako obowiązek także w urzędach. Pracodawców prywatnych premier Mateusz Morawiecki prosił u umożliwienie takiej formy pracy także w przedsiębiorstwach prywatnych.

Czytaj też:
Restauracje zamknięte do odwołania. Dziś wchodzi w życie rozporządzenie Rady Ministrów

Źródło: WPROST.pl / TVN24
 1

Czytaj także