Nowak nie mógł kontaktować się z rodziną. Ćwiąkalski: Z Komendą było podobnie

Nowak nie mógł kontaktować się z rodziną. Ćwiąkalski: Z Komendą było podobnie

Sławomir Nowak
Sławomir Nowak / Źródło: Newspix.pl / Tomasz Ozdoba
Tuż po wyjściu z aresztu, Sławomir Nowak zapowiedział, że spędzi czas z rodziną, ponieważ przez ostatnich siedem miesięcy nie mógł się kontaktować z żadną z bliskich sobie osób. – Z Tomaszem Komendą było podobnie. Też dostawał odmowy widzeń z najbliższą rodziną. To jest, niestety, pewna taktyka prokuratury – komentuje w rozmowie z „SE” były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

Przypomnijmy, że w poniedziałek 12 kwietnia, po dziewięciu miesiącach aresztu tymczasowego, na wolność wyszedł Sławomir Nowak. O samych zarzutach wobec Nowaka wiadomo niewiele, prokuratura ze względu na dobro śledztwa nie podała szczegółów, wiadomo jedynie, że ciążą na nim podejrzenia przyjmowania i żądania korzyści majątkowych (korupcja) w czasach, gdy kierował Państwową Agencją Drogową Ukrainy Ukrawtodor. Śledczy podejrzewają go także o pranie brudnych pieniędzy.

Tuż po decyzji sądu, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny zapowiedział podczas konferencji, że  zaskarży wspomniane rozstrzygnięcie. Zagroził także, że jeśli to nic nie da, ujawni material dowodowy w sprawie Sławomira Nowaka.

Zbigniew Ćwiąkalski: Element nacisku psychicznego

Sprawę Nowaka komentuje w rozmowie z „Super Expressem” były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Jak tłumaczy 9-miesięczny areszt tymczasowy nie jest zaskoczeniem w takich sprawach, jak np. zabójstwo. W sprawach o charakterze gospodarczym, gdzie materiał dowodowy zbierany jest przed aresztowaniem podejrzanego, tak długi areszt jest zaskakujący – ocenia.

Ćwiąkalski wypowiedział się także na temat braku kontaktu Nowaka z rodziną. Jak mówił sam Nowak, przez siedem miesięcy nie pozwalano mu na widzenia, a nawet na kontakt telefoniczny. – To jest, niestety, pewna taktyka postępowania prokuratury w sprawach, w których zależy jej na tym, żeby osłabić psychikę podejrzanego. Z Tomaszem Komendą było bardzo podobnie – też dostawał odmowy widzeń z najbliższą rodziną. Chodziło o to, żeby odnieść sukces, żeby się przyznał i ujawnił innych sprawców. To pewien element nacisku psychicznego – powiedział. Ćwiąkalski.

Czytaj też:
Pierwsze słowa Nowaka po wyjściu z aresztu. Porównał się do Komorowskiego

Źródło: SuperExpress
+
 9

Czytaj także