Małomiasteczkowy Tusk. „Nie mamy wyjścia. Wielkomiejskim elektoratem nie wygramy wyborów”

Małomiasteczkowy Tusk. „Nie mamy wyjścia. Wielkomiejskim elektoratem nie wygramy wyborów”

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / Tomasz Ozdoba
Czego dowiedzieliśmy się podczas sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej w Płońsku? Ano na przykład tego, że były premier chce porzucić wizerunek liberała z wielkiej aglomeracji i robi zwrot w kierunku mniejszych miast i wsi. Tylko czy Donald Tusk będzie w tym wiarygodny?

Płońsk to takie Końskie. Nie pamiętam, kto to powiedział, ale ktoś na pewno, że wybory wygrywa się właśnie tam – ironizował przed dzisiejszą konwencją jeden ze znanych polityków Platformy Obywatelskiej, wspominając słynną wypowiedź Grzegorza Schetyny.

Sobotnie wydarzenie miało na celu nie tylko nakreślenie nowej strategii w pozyskiwaniu wyborców z prowincji, ale też zdyscyplinowanie partii i klubu PO.

Donald Tusk podczas tej konwencji chciał się pokazać jako reprezentant małych miast, które, jak mówił, płacą za reformy Zjednoczonej Prawicy. Dlatego też zaczął ją od zrobienia krzyża na bochenku chleba, nawiązując tym samym do niedawnej niezręcznej odpowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego na pytanie dziennikarzy „Faktu” o jego cenę.

Artykuł został opublikowany w 38/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 35

Czytaj także