O „pomaganiu z głową”. Tak się zarabia na Ukrainie

O „pomaganiu z głową”. Tak się zarabia na Ukrainie

Co masowa migracja oznacza dla polskiej służby zdrowia?
Co masowa migracja oznacza dla polskiej służby zdrowia? Źródło: Shutterstock / lunopark
Trzeba pomagać, ale z głową – okazuje się, że ten retoryczny potworek, który od ponad miesiąca wylewa się z najciemniejszych zakamarków mediów społecznościowych na głowy przyzwoitych ludzi, ma swoich zwolenników w całkiem nieoczywistych miejscach. Oto okazuje się, że my, Polacy, zupełnie się pogubiliśmy i nie potrafimy zarobić na naszych gościach z Ukrainy tak, jak robią to kraje od nas bogatsze.

Szósty tydzień wojny w Ukrainie mija pod znakiem weryfikacji. W rozmowach co rusz przewijają się wyznania, że wprawdzie złudzeń co do Rosji i jej armii nie było, ale dopiero ujawnienie skali zbrodni w Buczy w okolicach Kijowa, zmusiło wielu do całkowitego zweryfikowania poglądów na kraj rządzony przez Putina. Jeśli dotąd twardy kurs i wprowadzenie bezwzględnych sankcji cieszyły się u nas bardzo wysokim poparciem, tak po zdjęciach z Buczy lawinowo wzrosła liczba zwolenników odcięcia Rosji od reszty świata kordonem sanitarnym w najbliższych dziesięcioleciach. I bardzo dobrze. Nigdy nie jest za późno na przebudzenie i otrząśnięcie się ze złudzeń wobec społeczeństwa, które od ponad dwóch dekad pozwala się wodzić za nos cynicznemu mordercy z KGB. To nie koniec weryfikacji.

Źródło: Wprost