Senatorka zdegustowana słowami o „dupiarzu”. Szczególnie ugodziła Wojewódzkiego

Senatorka zdegustowana słowami o „dupiarzu”. Szczególnie ugodziła Wojewódzkiego

Wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka
Wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka Źródło: Newspix.pl / Stanisław Krzywy
– Dla mnie to taka rozmowa podstarzałych panów, tak mi się kojarzy - mówiła w programie Gość Radia ZET wicemarszałkini Senatu z PPS Gabriela Morawska-Stanecka, odnosząc się do wywiadu, w którym Rafał Trzaskowski mówił o sobie „dupiarz”. Dodała, że wcześniej tego określenia nie znała, a jej mąż by tak nie powiedział.

W poniedziałek 6 czerwca wielu polskich internautów poznało nowe słowo – „dupiarz”. Terminem tym posłużył się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, opisując swoje miłosne podboje w młodości. Cały temat zaczął się od omawiania znajomości polityka z aktorem, Michałem Żebrowskim. W ramach podcastu „WojewódzkiKędzierski” prezydent Warszawy wyjawił, że w młodości pojawiał się u niego na spotkaniach z kobietami.

– I Wojewódzki zapytał, dlaczego słowo „bawidamek” Trzaskowski zna tylko z języka swojej babci. No i tu pada odpowiedź: tu chodzi o to, że dupiarz, a nie bawidamek, kto mówi bawidamek, na Boga! (…) – przypomniała fragment podcastu prowadząca program Beata Lubecka. – Czyli ty byłeś dupiarzem? – dopytywał Wojewódzki, na co Trzaskowski odpowiedział: „oczywiście, że tak!”. Prowadząca zapytała, co na to Morawska-Stanecka.

Trzaskowski o „dupiarzu”. Senatorka zwraca uwagę na styl Wojewódzkiego

Senator powiedziała, że nigdy nie słyszała takiego określenia. – No nie są to rozmowy, które powinny się odbywać w towarzystwie… Ja dalej się próbuję domyślać, co (Trzaskowski- red.) miał na myśli. Z różnymi określeniami się spotykałam w życiu, ale nie jestem z Warszawy. Może w Warszawie tak mówią – zaczęła senatorka.

– Można się domyślać, że to mężczyzna, który ma duże powodzenie wśród kobiet. I z tego korzysta! – zauważyła Beata Lubecka.

– No właśnie, wykorzystuje to duże powodzenie wśród kobiet – przyznała senator. – To są takie rozmowy na poziomie panów, którzy sobie żartują, jak nie powinni… Nie widziałam tej rozmowy. Oczywiście nie bardzo mi się to podoba. Nie lubię, jak się tak mówi o kobietach. Mój mąż by tak nie powiedział – zapewniła polityk. – To nie jest kwestia wuja z wąsami, dla mnie to taka rozmowa podstarzałych panów. Jak patrzę na Kubę Wojewódzkiego, to dokładnie taki podstarzały pan, który zawsze chciałby być chłopcem i dlatego jego styl jest taki... Rafał Trzaskowski mi do tego nie pasuje. Niektórzy się starzeją i zdają sobie z tego sprawę, a dla niektórych mężczyzn to bardzo trudny proces...– mówiła.

–Dla niektórych kobiet też – wtrąciła Beata Lubecka. Wicemarszałkini Senatu zgodziła się z tym.

Czytaj też:
Trzaskowski przyznał w radiu, że był „dupiarzem”. Jan Śpiewak nazywa go „prostakiem”

Źródło: Radio Zet
 1

Czytaj także