Jak „ugryźć” wyborców lewicy? Tusk buduje skrzydło. „Niezbyt się przejmujemy”

Jak „ugryźć” wyborców lewicy? Tusk buduje skrzydło. „Niezbyt się przejmujemy”

Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Adrian Zandberg
Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń, Adrian Zandberg Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Donald Tusk, lider PO postawił na osłabianie lewicy na scenie politycznej. Przejmuje jej najbardziej sztandarowe poglądy – aborcja na żądanie do 12. tygodnia ciąży (po konsultacji z lekarzem), związki partnerskie, nowe prawo dla osób transpłciowych i rozdział Kościoła od państwa. Na dobrą sprawę ze swoimi obecnymi poglądami szef Platformy mógłby się zapisać do Nowej Lewicy. – Niezbyt się przejmujemy zabiegami szefa PO. Robimy swoje – mówi Marek Dyduch, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy.

Donald Tusk prezentował w trakcie swojej kariery politycznej różne oblicza ideologiczne. Za młodu w okresie Kongresu Liberalno-Demokratycznego jego poglądy były klasycznie lewicowo-liberalne. Po zjednoczeniu z Unią Demokratyczną zaczął skręcać na prawo. Platforma Obywatelska którą założył z Andrzejem Olechowskim i Maciejem Płażyńskim była już partią konserwatywno-liberalną, która w miarę upływu czasu stawała się coraz bardziej konserwatywna. Najlepszym dowodem na to jest, że przez osiem lat rządów PO nie zdołała uchwalić ustawy o związkach partnerskich. Sam Tusk w trakcie kampanii prezydenckiej w 2005 roku wziął ślub kościelny, co miało dowodzić jego przywiązania do tradycyjnych wartości.

Tymczasem ostatnio Tusk zaczął mówić językiem lewicy i to tej najbardziej progresywnej. Można się domyślać, że robi to po to, by pokazać lewicowym wyborcom, iż jego duża partia głosi te same postulaty, co małe lewicowe partyjki, zatem lepiej przy urnie postawić na dużego.

Artykuł został opublikowany w 24/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także