„Niedyskrecje parlamentarne”: Błaszczak na szefa PiS, premiera i prezydenta. „Kaczyński lubi zamieszać”

„Niedyskrecje parlamentarne”: Błaszczak na szefa PiS, premiera i prezydenta. „Kaczyński lubi zamieszać”

Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński
Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Do kogo w PiS ustawiały się kolejki podczas ostatniego posiedzenia Sejmu? Czy premier Morawiecki będzie nadal stał na czele rządu, gdyby PiS wygrało wybory po raz trzeci? Jakie aspiracje zdradza Mariusz Błaszczak? Dlaczego Mariusz Kamiński szef MSWiA jest ostatnio niepocieszony. O tym i innych sprawach piszemy w najnowszych „Niedyskrecjach parlamentarnych”.

Odkąd Jarosław Kaczyński zasugerował, że Mariusz Błaszczak mógłby zostać jego następcą w partii, do szefa MON ustawiły się kolejki polityków PiS. – W czasie ostatniego posiedzenia Sejmu do Błaszczaka były pielgrzymki posłów Zjednoczonej Prawicy, którzy uwierzyli, że teraz on ma największą przychylność u prezesa. Byli nawet i tacy, którzy chcąc dowieść swojej sympatii udzielali wywiadów-laurek w stosunku do szefa MON – mówi nasz informator.

Pytamy polityka z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, czy słowa prezesa PiS, w których określił Mariusza Błaszczaka jak osobę, która może go zastąpić pod każdym względem, były zapowiedzią nominacji szefa MON na swojego następcę. – Prezes lubi zamieszać. Nie spodziewałbym się teraz żadnych decyzji w tej sprawie. Jest za wcześnie – twierdzi polityk.

Nasze źródło sejmowe ma inne zdanie na ten temat. – Jarosław Kaczyński chce, żeby w przyszłości Mariusz Błaszczak został szefem PiS, bo jest akceptowany przez partię. Każda frakcja się na niego zgodzi – mówi.

Artykuł został opublikowany w 26/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 4

Czytaj także