Nie zatrudnilibyśmy polityka

Nie zatrudnilibyśmy polityka

Gdyby Adam Małysz i Robert Kubica szukali pracy, dostaliby ją od ręki. Obu chciałoby zatrudnić po prawie 70 proc. Polaków. Najlepszy z polityków, Aleksander Kwaśniewski, zajął w rankingu dopiero 10. miejsce z wynikiem prawie o połowę gorszym - pisze "Życie Warszawy".

Ośrodek Badawczy Pentor na zlecenie Życia Warszawy zapytał Polaków o to, kogo zatrudniliby w swojej firmie. Ankietowani mogli wybierać między politykami, dziennikarzami, piosenkarzami i aktorami.

Z sondażu wynika, że najmilej widziani w pracy byliby skoczek narciarski Adam Małysz i kierowca rajdowy Robert Kubica. Ponad 60 proc. osób pytanych przez Pentor widziałoby w swojej firmie znany z telewizyjnego ekranu duet - aktorkę Kasię Cichopek i prezentera Krzysztofa Ibisza (od niedawna wspólnie prowadzą program rozrywkowy "Jak oni śpiewają").

Wojciech Cwalina, specjalista od marketingu politycznego, nie dziwi się wynikom sondażu: - Do polityków mamy zdystansowany stosunek, a w blasku ludzi z show-biznesu chętnie się ogrzejemy. Nawet we własnej firmie.

Jak wynika z sondażu "ŻW", wbrew powszechnej opinii, politycy na rynku pracy są mniej atrakcyjnym towarem. Spośród nich zatrudnienie najłatwiej znalazłby Aleksander Kwaśniewski. Byłego prezydenta wzięłoby do swojej firmy 38,1 proc. ankietowanych. - Na wynik Kwaśniewskiego wpływ ma przede wszystkim 10 lat jego prezydentury, która, mimo drobnych incydentów, oceniana jest dobrze - uważa Marek Skała. Cwalina popularność Kwaśniewskiego upatruje w jego powrocie na scenę polityczną.

Zaraz za byłym prezydentem jest były kandydat na ten urząd, lider PO Donald Tusk (31,1, proc), a tuż za nim jego partyjny kolega Jan Rokita (27,7 proc.). Inny były prezydent, Lech Wałęsa, przegrywa oprócz nich jeszcze z szefem SLD Wojciechem Olejniczakiem.

pap, ss

Czytaj także

 0