Orbitowski dla „Wprost”: Dziura w placu za 4 mln zł. Czy przynajmniej lampa świeci?

Orbitowski dla „Wprost”: Dziura w placu za 4 mln zł. Czy przynajmniej lampa świeci?

Plac Teodora Axentowicza w Krakowie, jeszcze przed remontem
Plac Teodora Axentowicza w Krakowie, jeszcze przed remontem Źródło: Wikimedia Commons / Mach240390
W Krakowie, na świeżo odremontowanym placu Axentowicza, zepsuła się lampa. Celem naprawy, stawiły się miejskie służby. Osiągnęły jednak efekt odwrotny od zamierzonego. Samochód okazał się zbyt ciężki. Nawierzchnia nie wytrzymała, czego efektem wynikiem dziura oraz uszkodzona, nowiutka fontanna...

Miasto nie chce płacić za straty. Prawdopodobnie koszta poniesie firma odpowiedzialna za naprawę lampy, a konkretniej ubezpieczyciel. Tego jeszcze nie wiemy. Zapytam, tak przy okazji: czy lampa przynajmniej znów się świeci?

Cały remont placu kosztował ponad cztery miliony złotych, z czego ponad bańkę pochłonęło jedenaście ławek ustawionych wokół betonowego centrum placu. Ten horrendalny koszt wywołał słuszne oburzenie, któremu i ja dałem się ponieść, pisząc tu na ten właśnie temat.

Cały felieton dostępny jest w 46/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także