Rozmowy z pielęgniarkami ciągle bez efektów

Rozmowy z pielęgniarkami ciągle bez efektów

Po propozycji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, aby 80 proc. ze środków zagwarantowanych na podwyżki w IV kwartale tego roku trafiło do pielęgniarek, do wtorku zostały odłożone rozmowy przedstawicieli służby zdrowia z ministrem Zbigniewem Religą.

OPZZ i Solidarność muszą skonsultować się ze swoimi centralami. Wcześniej uzgodniono, że na wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia ma być przeznaczone 40 proc. z 1,2 mld zł nadwyżki w NFZ.

Minister zdrowia oraz premier uzależnili przyjęcie propozycji pielęgniarek od zgody wszystkich związków zawodowych i usunięcia "białego miasteczka" sprzed kancelarii premiera.

Szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel zapowiedział, że związek jest ewentualnie gotów na przyjęcie propozycji pielęgniarek, jeżeli jednocześnie dostanie gwarancję wzrostu wynagrodzeń dla lekarzy do postulowanych minimalnych płac.

Wiceszef Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Włodarczyk powiedział, że lekarze "są w stanie zgodzić się na taką propozycję ponieważ rozumieją, że pielęgniarki są grupą mało zarabiającą". Jednocześnie zastrzegł, że taki podział środków na podwyżki obowiązywałby tylko w czwartym kwartale tego roku.

Rano w radiowych "Sygnałach Dnia" Religa powiedział, że jest szansa na podwyższenie składki zdrowotnej, dzięki czemu znalazłyby się pieniądze na podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek. Jego zdaniem, powinna ona wzrastać co pół roku lub co rok o ok. 0,5 proc., ale z możliwością odliczenia podatkowego. Dodał, że skoro jest szansa na podwyższenie składki, to jest sens, żeby dalej był ministrem.

"Gazeta Wyborcza" podała w czwartek, że Komenda Stołeczna Policji poleciła przesyłać "wszelkie informacje" dotyczące protestujących pracowników służby zdrowia, wspierających ich środowisk i uruchomić swoje osobowe źródła informacji. Protest przeciw takim działaniom policji skierowała do mediów komisja krajowa WZZ Sierpień '80.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek zwrócił się do komendanta głównego policji o wyjaśnienia w tej sprawie. Zaznaczył, że zbieranie tych informacji to "nie żadna inicjatywa rządowa, a działania te są działaniami wyłącznie policyjnymi".

Swoje stanowisko w sprawie sytuacji w służbie zdrowia wyraziło Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej. Zdaniem dyrektorów szpitali do protestu doprowadziło sztywne stanowisko NFZ przy negocjowaniu kontraktów ze szpitalami i obniżanie ich wartości. Dyrektorzy uważają też, że m.in. zniesienie zakazu komercyjnego wykorzystywania sprzętu przez szpitale poza kontraktem z NFZ pozwoliłoby na poprawę sytuacji służby zdrowia, podobnie jak przekształcenie szpitali w spółki akcyjne.

W woj. mazowieckim pod telefonem centrum zarządzania kryzysowego -  92-87 pacjenci mogą zgłaszać sytuacje zagrożenia życia i zdrowia, będące wynikiem strajku lekarzy i pracowników służby zdrowia. Numer jest bezpłatny.

W czwartek lekarze kolejnego szpitala w Łodzi przystąpili do protestu głodowego. W Łodzi i regionie lekarze głodują w siedmiu placówkach. W kolejnych szpitalach związki weszły w spór zbiorowy z dyrekcjami.

W piątek przed kancelarią premiera ma się odbyć pikieta organizowana przez Forum Związków Zawodowych. Forum zapowiada, że weźmie w niej udział kilka tysięcy osób

ab, pap

Czytaj także

 0