Kosztowały po 100 tys. złotych. „Patriotyczne ławeczki” znikają z polskich miast

Kosztowały po 100 tys. złotych. „Patriotyczne ławeczki” znikają z polskich miast

„Patriotyczna ławka” w Poznaniu
„Patriotyczna ławka” w Poznaniu Źródło: X-news
Zaledwie kilka miesięcy na ulicach polskich miast stały słynne „ławeczki patriotyczne”. Mimo ogromnych kosztów produkcji, instalacje powoli znikają z przestrzeni publicznej.

Pod koniec sierpnia w kilku miastach w Polsce stanęły postumenty z biało-czerwonymi konstrukcjami w kształcie przypominającym kontury mapy Polski. W każdym z nich znajdowała się specjalna ławeczka.

Ławka w kształcie Polski. Kto stoi za akcją?

Regulamin korzystania z nich stał się obiektem internetowych kpin. W zawierającej aż 15 punktów instrukcji wspomniano m.in. o „konieczności trzymania się poręczy”. Dodawano, że „na ławce mogą maksymalnie siedzieć trzy osoby które ukończyły trzeci rok życia, a ich łączna waga nie może przekraczać 225 kilogramów”. Podkreślano, że „w trakcie siedzenia na patriotycznej ławce nie można spożywać alkoholu a w oczekiwaniu na zwolnienie się miejsca, należy zachować 1,5-metrowy dystans”.

Na pomysł ustawienia w polskich miastach patriotycznych instalacji wpadł Bank Gospodarstwa Krajowego. Łącznie powstało 16 takich obiektów, po jednym na każde województwo. Opozycja zwracała uwagę na ogromne koszty produkcji, które opiewały na kwotę blisko 100 tysięcy złotych za jedną konstrukcję.

„Patriotyczne ławeczki” znikają z polskich miast

Ci, którzy chcieliby skorzystać z możliwości siedzenia na patriotycznych ławeczkach, muszą się pospieszyć. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, instalacje powoli znikają z polskich miast. Z informacji portalu Lublin112 wynika, że konstrukcja w kształcie mapy Polski została już usunięta z placu Teatralnego w Lublinie.

Słynnej „ławeczki patriotycznej” nie znajdziemy także w Poznaniu. Jak wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej”, pozwolenie na jej postawienie wygasło 11 listopada. O konstrukcji ustawionej tuż przy Jeziorze Maltańskim stało się głośno za sprawą przegranej potyczki z deszczem. Po obfitych opadach z drewnianego elementu konstrukcji, stanowiącego obrys kształtu Polski, zeszła farba. Całość wyglądała przez to na zniszczoną i znacznie starszą, niż jest w rzeczywistości.

Czytaj też:
Uśmiechnięty jak Putin. Do sieci trafiło nietypowe selfie z prezydentem Rosji
Czytaj też:
Dawni bossowie Pruszkowa w rękach służb. Na jaw wychodzą nowe fakty

Źródło: Gazeta Wyborcza / Lublin112
 1

Czytaj także