Doktor Machińska ujawnia kulisy swojego odwołania. „To było naprawdę niezręczne”

Doktor Machińska ujawnia kulisy swojego odwołania. „To było naprawdę niezręczne”

Rzecznik Praw Obywatelskich
Rzecznik Praw Obywatelskich Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI
Odwołanie dr Hanny Machińskiej z funkcji zastępcy RPO wywołało burzę. W rozmowie z radiem TOK FM dr Machińska ujawniła kulisy swojej rozmowy z prof. Wiąckiem. – To było naprawdę bardzo niezręczne – relacjonowała. Z kolei RPO skomentował jej odwołanie w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

7 grudnia Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek podjął decyzję o odwołaniu dr Hanny Machińskiej z funkcji zastępcy, a jej miejsce zajmie z dniem 1 stycznia 2023 r. dr hab. Wojciech Brzozowski. Decyzja wywołała lawinę komentarzy, z pracy w Biurze RPO zrezygnowało też kilku uznanych ekspertów. Na stronie RPO pojawiło się oświadczenie, w którym poinformowano, że decyzja o odwołaniu dr Machińskiej związana jest jedynie z „nowymi wyzwaniami”, które stoją przez Biurem RPO.

Dr Machińska o kulisach tej decyzji opowiedziała na antenie radia TOK FM. Wspominała, że stało się to podczas szkolenia prowadzonego przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, gdy dostała pilne wezwanie do biura RPO. Jak czytamy dalej, Wiącek miał w „osobistej rozmowie” podkreślać jej zasługi dla biura, a następnie „wyjął z teczki informację napisaną na papierze A4 z logo rzecznika, że z dniem 31 grudnia odwołuje mnie ze stanowiska”.

Dr Machińska: To było naprawdę bardzo niezręczne

– Nie było absolutnie żadnych sygnałów. W świetle tych pochwał to było zdumiewające. To odbyło się nagle, bez podania przyczyn. Jeżeli chodzi o czas i formę, kompletnie nie jestem w stanie tego zrozumieć. Rozstanie się, z każdym pracownikiem, wymaga zupełnie innego nastawienia – relacjonowała dr Machińska. Jak dodała, zapytany o przyczynę decyzji Wiązek miał tłumaczyć, że chodzi o „przeprofilowanie” Biura RPO „w stronę działalności naukowo-badawczej”. - Byłam zdziwiona, bo nie rozmawialiśmy o tym wcześniej – stwierdziła dr Machińska.

Dalej odwołana zastępczyni RPO oceniła, że treść komunikatu, w którym tłumaczono decyzję o jej odwołaniu, była „zupełnie niezrozumiała”. – Proszono mnie, bym podpisała ten komunikat. Tam był fragment brzmiący: „(...) w związku z decyzją o zmianie na stanowisku Zastępcy RPO (...)”. Zapytałam: „Czy zastępca rzecznika ma imię i nazwisko?” Zadałam też pytanie: „W jaki sposób ja mogę figurować na tym oświadczeniu?”. To było naprawdę bardzo niezręczne – relacjonowała.

RPO komentuje odwołanie dr Machińskiej

RPO prof. Marcin Wiącek odwołanie dr Machińskiej skomentował w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Podkreślał, że powoływanie i odwoływanie zastępców „jest jego uprawnieniem”. – Z tego uprawnienia korzystali moi poprzednicy – zauważał. – Bardzo wysoko cenię wrażliwość i aktywność pani dr Hanny Machińskiej i zawsze to podkreślałem w swoich wypowiedziach. Sposób wykonywania jej zadań był niezwykle wartościowy dla obywateli. Jednak to ja osobiście ponoszę odpowiedzialność za działanie tego urzędu – stwierdził.

– O ile, co podkreślam, zawsze doceniałem ogromne zasługi dr Machińskiej dla urzędu RPO, o tyle oczekuję także od swoich najbliższych współpracowników dobrego współdziałania i pracy zespołowej. A w tym przypadku w pewnych obszarach współpraca nie należała do najłatwiejszych – mówił dalej prof. Wiącek. – Bywało, że o interwencjach czy działaniach zastępcy rzecznika dowiadywałem się od dziennikarzy lub z mediów – stwierdził. Jako przykład podał interwencję dr Machińskiej podczas kontrmanifestacji 11 listopada, o której „dowiedział się następnego dnia z telewizji”.

Czytaj też:
Skarbówka może wchodzić na konta bez wiedzy klientów. Minister Finansów tłumaczy się RPO
Czytaj też:
Telewizje chcą pozwać Polskę za faworyzowanie TVP