LiS nie odpowie PiS-owi do piątku

LiS nie odpowie PiS-owi do piątku

Samoobrona i LPR nie odpowiedzą do piątku na list premiera Jarosława Kaczyńskiego zawierający "warunki dobrego rządzenia". Politycy tych partii zwracają uwagę, że wstępnej odpowiedzi udzielili już w sobotę podając 10 postulatów.

Po poniedziałkowym posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS rzecznik partii Adam Bielan powiedział dziennikarzom, że PiS czeka do piątku na odpowiedź koalicjantów na list premiera.

Sekretarz generalny LPR Radosław Parda powiedział we wtorek dziennikarzom w Sejmie, że odpowiedzi na list szefa rządu może udzielić Rada Polityczna partii i - jak mówił - "nie jest formalnie możliwe", aby zebrała się do piątku. "Nasza wstępna odpowiedź była już w zeszłym tygodniu. Mam nadzieję, że PiS odniesie się pozytywnie do postulatu naszych 10 punktów" - dodał.

Ocenił przy tym, że "wymyślanie kolejnych terminów" udzielenia odpowiedzi na list premiera w okresie wakacyjnym "jest nie do końca poważne". Zwrócił uwagę, że współpraca koalicyjna jest najważniejsza przy głosowaniach w parlamencie, a zatem - jak zaznaczył - obecnie, w trakcie sejmowych wakacji, mamy do czynienia z "politycznym biciem piany".

Parda ocenił, że zdecydowana większość postulatów przedstawionych przez premiera Kaczyńskiego jest dobra. Ma też nadzieję, że wymieniona w liście szefa rządu kwestia nepotyzmu nie będzie odnosić się tylko do Samoobrony i PiS, ale i do samego PiS.

Pytany o komisję śledczą dotyczącą akcji CBA w sprawie podejrzenia korupcji w resorcie rolnictwa, której skutkiem była m.in. dymisja szefa Samoobrony Andrzeja Leppera, Parda odpowiedział, że dla jego partii najważniejsze jest, aby "dowiedzieć się jak to wszystko przebiegało i aby cała prawda wyszła na jaw". "Czy mamy iść tak daleko jak komisja ds. CBA, czy możemy zostać na poziomie innych wyjaśnień, to wystarczy spotkać się przed posiedzeniem Sejmu i wyjaśnić sobie w ramach koalicji" - zaznaczył.

Również rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski zwrócił uwagę w rozmowie z PAP, że premier otrzymał już częściową odpowiedź na swój list. Jak podkreślił, w środę ma spotkać się kierownictwo Samoobrony i być może - mówi Piskorski - "pojawią się pomysły na uzupełnienie tej odpowiedzi". Zastrzegł jednak, że na razie stanowisko opiera się na 10 prezentowanych punktach.

Piskorski powtórzył, że Samoobrona nie rezygnuje z postulatu powołania komisji śledczej w sprawie działań CBA. "Tutaj jesteśmy dosyć mocno zdeterminowani" - podkreślił.

Dodał, że być może odbędzie się spotkanie szefów partii koalicyjnych "i wówczas ten problem zostanie jakoś przedyskutowany". "Nawet w takiej sprawie jest możliwy kompromis. Można przecież powołać komisję głosami i zakresie określonym przez koalicję" - oświadczył.

W poniedziałek Bielan nie wykluczył, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do spotkania szefa rządu z przedstawicielami Ligi i Samoobrony. Do takiego spotkania, z powodu żałoby narodowej, nie doszło w poniedziałek.

Premier w ubiegłym tygodniu przedstawił koalicjantom list z warunkami "dobrego rządzenia", od których spełnienia uzależnił trwanie koalicji. Szef rządu chce, by koalicjanci popierali uzgodnione projekty ustaw, nie wspierali akcji strajkowych, wspólnie prowadzili walkę z korupcją (w ramach tych działań koalicjanci m.in. mieliby głosować za uchyleniem immunitetów parlamentarnych na wniosek prokuratury oraz nie zgodzić się na powołanie komisji śledczej ds. akcji CBA). Ponadto szef rządu oczekuje, że w rządzie nie będzie miejsca dla osób, które "dopuściły się poważnych nadużyć obyczajowych", a jedynym kryterium przyjęcia do pracy w instytucjach publicznych będą kwalifikacje.

W sobotę politycy Ligi i Samoobrony przedstawili projekt odpowiedzi na list Jarosława Kaczyńskiego, zawierający 10 postulatów. Podkreślali, że nie jest to stanowisko ostateczne i zostanie poddane pod dyskusję podczas wspólnego posiedzenia Rady Politycznej Ligi i Samoobrony, do którego mogłoby dojść w sierpniu.

Liga i Samoobrona zgodziły się na walkę z nepotyzmem w instytucjach publicznych oraz na zobowiązanie do popierania koalicyjnych projektów ustawy, ale przy tym oczekują zapewnienia, że "nie będzie publicznego podważania rozporządzeń koalicyjnych ministrów, jak to było w przypadku rozporządzenia o kanonie lektur". (We wtorek - jak poinformował rzecznik rządu - Rada Ministrów uchyliła to rozporządzenie - PAP).

Ponadto chcą m.in. odpolitycznienia służb specjalnych, wyjaśnienia i ujawnienia wszystkich przestępstw popełnianych przez osoby publiczne, podjęcia rozmów i spełniania postulatów protestujących grup zawodowych, podwyżek rent i emerytur, zwiększenia pomocy dla rodzin oraz działań na forum UE, które doprowadzą do zwiększenia dopłat dla polskich rolników.

ab, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także