W poniedziałek spotkanie negocjatorów koalicyjnych

W poniedziałek spotkanie negocjatorów koalicyjnych

W poniedziałek dojdzie do spotkania przedstawicieli klubów koalicyjnych - PiS, Samoobrony i LPR - powiedział szef klubu PiS Marek Kuchciński. Podkreślił, że PiS "liczy na rozsądek" Samoobrony i daje sobie jeszcze czas na podjęcie ostatecznych decyzji co do przyszłości koalicji.

Wiceszef Samoobrony Krzysztof Filipek powiedział, że propozycja spotkania wyszła od polityków PiS. "Będziemy rozmawiali o przyszłości koalicji. Jeśli PiS chce rozmawiać, jesteśmy otwarci" - dodał. W poniedziałkowym spotkaniu ze strony Samoobrony wezmą udział, oprócz Filipka, także Janusz Maksymiuk i Krzysztof Sikora.

Z kolei sekretarz generalny LPR Radosław Parda i rekomendowany przez Ligę minister w Kancelarii Premiera Piotr Ślusarczyk, z którymi rozmawiała PAP, powiedzieli, że nie wykluczają, iż w poniedziałek dojdzie do takiego spotkanie, ale nie znają szczegółów.

Szef Samoobrony Andrzej Lepper oświadczył w piątek, że jego partia zgadza się na wszystkie warunki "dobrego rządzenia" postawione przez premiera, poza jednym - dotyczącym wycofania się z żądania powołania komisji śledczej ds. akcji CBA, która zakończyła się dymisją Leppera z funkcji wicepremiera i ministra rolnictwa.

Kuchciński podkreślił jednak, że powołanie takiej komisji byłoby błędem. "Powołanie komisji dałoby sygnał polityczny funkcjonariuszom, by polityków się nie 'czepiać'" - ocenił.

Szef klubu PiS widzi jednak pole do kompromisu w jedynej - jak wynika przynajmniej z oficjalnych deklaracji - spornej sprawie, jeśli chodzi o warunki premiera dotyczące "dobrego rządzenia".

Według Kuchcińskiego, "można dopuścić" takie rozwiązanie, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawi Sejmowi "pełną informację" na temat działania instytucji mu podległych w sprawie, która interesuje Samoobronę. Minister - według szefa klubu PiS - mógłby przedstawić ją "bardziej szczegółowo".

"W dalszym ciągu liczymy na rozsądek Samoobrony" - podkreślił Kuchciński. Jak powiedział, PiS czeka na razie z decyzjami, aż "opadną emocje" koalicjantów.

Choć również dla LPR warunek dotyczący rezygnacji z powołania komisji śledczej ds. akcji CBA jest - jak napisał w liście do premiera lider Ligi Roman Giertych - "kontrowersyjny", to jednak partia ta nie wyklucza spełnienia go, jeśli informacja rządu w Sejmie przyniesienie wystarczające wyjaśnienia w tej sprawie.

Giertych podkreślił w liście do premiera (przedstawionym w środę dziennikarzom), że na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacyjnej przerwie (22-24 sierpnia) koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann "powinien szczegółowo przedstawić wszystkie okoliczności tej prowokacji kontrolowanej". Szef LPR napisał, że "do czasu przedstawienia w Sejmie informacji o całości operacji CBA" nie może obiecać, że Liga nie poprze wniosku o powołanie komisji śledczej do zbadania akcji CBA.

ab, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także