Piskorski: nie zgadzamy się na pozbycie z Sejmu osób niewygodnych

Piskorski: nie zgadzamy się na pozbycie z Sejmu osób niewygodnych

Samoobrona zgadza się, żeby w Sejmie nie było kryminalistów, ale nie na to, aby pozbyć się z Sejmu osób niewygodnych dla władzy - oświadczył rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski. We wtorek w Sejmie mogą się rozpocząć rozmowy w sprawie ukonstytuowania się komisji nadzwyczajnej do zmian w konstytucji ws. zakazu kandydowania do Sejmu osób skazanych.

W Sejmie są dwa projekty zmian w konstytucji - autorstwa PiS i PO - przewidujące zakaz kandydowania do parlamentu dla osób skazanych. Platforma chce wprowadzenia do konstytucji zapisu, zgodnie z którym posłem i senatorem nie może być osoba karana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego oraz osoba, wobec której wydano prawomocny wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne w sprawie popełnienia przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego.

PiS proponuje z kolei umieszczenie w konstytucji odesłania do ustawy, która określałaby przypadki, w jakich następowałaby utrata prawa do bycia wybranym do Sejmu lub Senatu, albo wygaśnięcie mandatu posła i senatora.

Piskorski ocenił na wtorkowej konferencji prasowej, że zbyt pośpieszna praca nad projektami, dotyczącymi zmian w konstytucji - byłaby "procedowaniem sprzecznym z zasadami demokratycznego państwa prawa". "Jeśli mamy w najbliższej perspektywie wybory, to nie sposób pracować nad takimi zmianami, szczególnie że trzeba dokonać też zmian w ordynacji wyborczej" - dodał.

Zdaniem polityka Samoobrony, sprawa przeprowadzenia zmian w konstytucji, to kwestia co najmniej paru miesięcy, a nie kilku tygodni. "Takie zmiany kogą być w takiej sytuacji odebrane jako próba rzutowania na przyszły wynik wyborów" - ocenił Piskorski.

Piskorski zapewnił też, że Samoobrona "nie zbierała i nie zbiera żadnych haków na przeciwników politycznych". Według wtorkowego "Dziennika" Samoobrona jest w posiadaniu relacji świadków i kwitów na 14 polityków PO.

Polityk Samoobrony podkreślił, że "haki" na przeciwników mogą zbierać tylko partie, które kontrolują służby specjalne, czyli - jego zdaniem - Prawo i Sprawiedliwość. "Samoobrona nie ma własnego CBA, czy ABW" - zapewnił.

pap, ss

Czytaj także

 0