Kalisz na pierwszej pozycji w Warszawie?

Kalisz na pierwszej pozycji w Warszawie?

Rada Mazowiecka SLD udzieliła w niedzielę rekomendacji posłowi Sojuszu Ryszardowi Kaliszowi do startu w wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca na liście wyborczej koalicji Lewica i Demokraci w Warszawie.
W miniony czwartek także rada warszawska SLD oceniła, że pierwsze miejsce na liście wyborczej koalicji LiD w Warszawie powinno przypaść właśnie Kaliszowi. Według władz mazowieckiego SLD, na pierwszych miejsach list wyborczych na Mazowszu powinni znaleźć się: Jolanta Szymanek-Deresz i Stanisława Prządka oraz Marek Lityński i Marek Papuga.

"Mam nadzieję, że ta rekomendacja wzmocni pozycję Ryszarda Kalisza" - podkreślił lider mazowieckiego SLD Jacek Pużuk. Zaznaczył, że Kalisz "to mazowiecki +numer jeden+ wewnątrz SLD, który dał się poznać jako fantastyczny poseł, który wywalczył dla tysiąca ludzi sprawę lustracji".

Swoją decyzję Rada Mazowiecka i jej zarząd przedstawi zarządowi partii i Radzie Krajowej SLD, która w najbliższą sobotę ma zatwierdzać rekomendacje regionalnych struktur.

W LiD (SLD, SdPl, Partia Demokratyczna, UP) trwa ustalanie list wyborczych. Nieoficjalnie wiadomo, że ich układanie nie odbywa się bez tarć. Najwięcej problemów jest z pierwszym miejscem w okręgu warszawskim, gdzie trwa spór między SLD a SdPl.

O "jedynkę" walczy Kalisz z liderem SdPl Markiem Borowskim. Borowski ma w tej sprawie poparcie szefa Sojuszu Wojciecha Olejniczaka oraz b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Borowski podkreśla jednak, że absurdalne są spekulacje mediów, iż jeżeli nie będzie miał "jedynki" w Warszawie to w ogóle zrezygnuje z kandydowania.

Podkreślił, że rada krajowa każdej partii typuje swoich ludzi na pierwsze miejsca. "Jako SdPl wytypowaliśmy 18 osób na +jedynki+, ale większość z nich nie będzie ich miała, gdyż ustalanie list wyborczych LiD wymaga układania się z koalicjantami" - powiedział Borowski.

W przypadku Warszawy politycy LiD uzgodnili, że pierwsze miejsce przypadnie Borowskiemu, a nie Kaliszowi. "Kalisz to wybitny polityk, który, będąc na drugim miejscu w Warszawie, wraz ze mną będzie przyciągał wyborców" - uważa lider SdPl.

pap, em

Czytaj także

 0