Ziobro: Krauze nie mógł zostać zatrzymany wcześniej

Ziobro: Krauze nie mógł zostać zatrzymany wcześniej

Ryszard Krauze nie mógł zostać zatrzymany wcześniej, przed wyjazdem za granicę, ponieważ prokuratorzy nie mieli jeszcze opinii biegłych ws. materiału dowodowego - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro dodał w RMF FM, że chodziło o opinię dotyczącą materiału filmowego, że nie został zmanipulowany. "Kiedy ta opinia pojawiła się we wtorek lub w środę (w środę, 29 sierpnia wydano postanowienie o zarzutach dla Krauzego - PAP), była próba zatrzymania, ale Ryszarda Krauzego już nie było" - powiedział minister. "Gdyby został zatrzymany wcześniej, mógłby zaskarżyć decyzję do sądu i wygrałby" - podkreślił.

Według szefa resortu sprawiedliwości, Krauze mógł domyślać się, że zostanie zatrzymany, ponieważ kilka dni wcześniej odbyło się u niego przeszukanie.

Krauze jest podejrzany o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa - za co grozi do 5 lat więzienia. Biznesmen ma status podejrzanego, ale formalnie nie przedstawiono mu zarzutu, ponieważ przebywa za granicą.

Minister pytany, czy powinno być na czas kampanii zawieszone śledztwo dotyczące finansowania Platformy Obywatelskiej, o co zwrócił się z pismem marszałek Sejmu Ludwik Dorn, powiedział, że "nie można traktować polityków inaczej niż zwykłych ludzi".

"Prawo nie pozwala mi na podejmowanie takich decyzji, natomiast pozwala mi skierować to pismo do prokuratora, który może rozważyć, czy takie działanie nie byłoby szkodliwe dla śledztwa. Jeżeli byłoby to zgodne z dobrem wymiaru sprawiedliwości, to nie mam nic przeciwko" - dodał.

Odniósł się także do śledztwa ws. eurodeputowanych, m.in. Adama Bielana i Michała Kamińskiego. Jak podkreślił, "śledztwa w Polsce są prowadzone niezależnie od tego, czy dotyczą polityków z prawa, z lewa, czy ze środka i tak być powinno, a kampanie wyborcze nie powinny stanowić immunitetu dla polityków z jakiejkolwiek formacji politycznej" - zapewnił.

Minister sprawiedliwości pytany był także o poparcie, jakiego udzielił Kazimierz Marcinkiewicz startującemu z pierwszego miejsca listy PO w Krakowie Jarosławowi Gowinowi. "To jest jego decyzja" - odparł i przypomniał, że kiedy Marcinkiewicz kandydował w wyborach na prezydenta Warszawy prosił Ziobrę o wparcie jego kampanii i Ziobro takiego wsparcia mu udzielił. "Dzisiaj Kaziu Marcinkiewicz miał okazję się odwzajemnić, odwzajemnił się mojemu konkurentowi" -  dodał. W obecnej kampanii minister startuje z pierwszego miejsca listy w PiS w Krakowie.

ab, pap

Czytaj także

 0