Z początkiem sierpnia 2023 r. Niemcy zaproponowały przedłużenie rozmieszczenia trzech zestawów systemu obrony powietrznej Patriot do końca 2023 roku. Początkowo miały one stacjonować w naszym kraju przez pół roku. Jednak niemiecki resort obrony przekazał w środę, że kontrakt na obronę przeciwlotniczą ponownie przejmie Polska.
Wraz z trzema zestawami obrony powietrznej w Zamościu stacjonowało około 300 niemieckich żołnierzy. Mają oni w piątek wrócić do ojczyzny. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius podziękował w środę żołnierzom i wyjaśnił, że „Polska i Niemcy stają ramię w ramię w ochronie wschodniej flanki NATO”. – Dla mnie jest to bardzo ważny znak solidarności w sojuszu, a także przyjaźni i solidarności między naszymi narodami – podkreślił.
Niemieckie Patrioty w Polsce kończą misję. Berlin podjął decyzję
Niemieckie zestawy Patriot zostały rozmieszczone w Polsce w styczniu tego roku. Decyzja o przekierowaniu ich na granicę wschodniej flanki NATO zapadła po tym, gdy w listopadzie ubiegłego roku fragment rakiety spadł na suszarnię zboża we wsi Przewodów, na skutek czego zginęło dwóch mężczyzn.
Wówczas ówczesna minister obrony Christine Lambrecht (SPD) i szef MON Mariusz Błaszczak uzgodnili, że niemieckie systemy obrony przeciwrakietowej Patriot zostaną przeniesione do Polski. „W przypadku Patriotów należy mieć nadzieję, że takim wypadkom uda się zapobiec w przyszłości” – pisała wówczas niemiecka agencja dpa.
O planach wycofania Patiotów z Polski mówiło się już w kwietniu, jeszcze przed decyzją o przedłużeniu misji. Szefowa niemieckiej komisji obrony Marie-Agnes Strack-Zimmermann tłumaczyła wówczas w rozmowie z dziennikarzami, że wszelkie misje prowadzone z udziałem niemieckiego sprzętu muszą być stale kontrolowane i oceniane. – Potrzebujemy pewnej elastyczności, ponieważ sprzęt, którym dysponujemy, nie jest nieograniczony. Jeśli sytuacja na to pozwala, zmiana nie jest niczym złym – podkreślała.
Czytaj też:
Warszawę będzie chronił system PATRIOT. „Po raz pierwszy w historii”Czytaj też:
Szef MON zapowiada nowy dywizjon. „Nie ma podziału na Polskę A i B”
Wkrótce więcej informacji
