Ziobro liczy na debatę z Gowinem

Ziobro liczy na debatę z Gowinem

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który jest liderem listy PiS do Sejmu w okręgu krakowskim, zadeklarował, że chętnie spotka się w publicznej debacie z liderem krakowskiej listy PO Jarosławem Gowinem.

Ziobro wyraził nadzieję, że debata będzie "rzeczowa i merytoryczna". Jak powiedział, liczył na spotkanie z Janem Rokitą i szkoda, że Rokita znalazł się poza parlamentarną konkurencją.

"Przyjdzie mi spotkać się z panem senatorem Gowinem. Człowiekiem, który ma swój dorobek, który jest filozofem i chętnie z nim porozmawiam nie tylko o filozofii, ale też o konkretach, o tym, co możemy zrobić. Co zrobił, co myśmy zrobili i co możemy może wspólnie zrobić w przyszłości dla Polski, dla Krakowa i dla mieszkańców Małopolski" - mówił Ziobro.

Jarosław Gowin wysłał w piątek rano list do Zbigniewa Ziobry z zaproszeniem do dyskusji. Minister zadeklarował, że spotka się chętnie z konkurentem z PO na debacie w TVP Kraków lub TVN 24.

Pytany, czy spotka się również z liderem krakowskiej listy LiD-u prof. Janem Widackim min. Ziobro mówił, że "prof. Widacki jest w dość specyficznej sytuacji prawnej", bo "o ile mu wiadomo ma postawione zarzuty przestępstw kryminalnych, a do sądu trafił akt oskarżenia".

"Pan Widacki jest osobą oskarżoną o popełnienie przestępstw kryminalnych" - powiedział Zbigniew Ziobro i dodał, że jest "dość charakterystyczne dla środowiska postkomunistycznego, że osoby, które znajdują się pod tego rodzaju zarzutami" są delegowane na listy wyborcze.

"Ja się spotykam z ludźmi, którzy mają w swoim dorobku życiowym wiele sukcesów, różne poglądy. Czasami skrajnie różne ode mnie. Spotykam się z ludźmi, którzy myślą zupełnie inaczej niż ja, ale nie zwykłem się spotykać - jestem prokuratorem generalnym - z ludźmi, którzy stoją pod ciężkimi zarzutami przestępstw kryminalnych" - powiedział Ziobro.

W lipcu białostocka prokuratura apelacyjna oskarżyła adwokata Widackiego o nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań m.in. w sprawie zabójstwa jednego z bossów mafii pruszkowskiej Andrzeja K., pseudonim Pershing.

Ziobro dodał, że jeśli policjantowi czy prokuratorowi stawia się zarzuty, to zostaje one zawieszony w czynnościach służbowych, bo jest "znak zapytania" co do jego wiarygodności. "Okazuje się, że w środowisku postkomunistycznym taka osoba to jest powód do chwały i chluby" - mówił minister sprawiedliwości. "Tu mamy do czynienia z aktem oskarżenia i ta osoba jest wystawiana i rekomendowana do władzy publicznej. To jest pewien poziom sporu publicznego, który -  uważam - nie jest właściwy i nie widzę powodu, by spotykać się z prof. Widackim" - uzasadnił minister.

Prof. Jan Widacki zadeklarował tydzień temu, że chętnie spotkałby się w publicznej debacie z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, by porozmawiać z nim na temat "polityki karnej, na temat psucia prawa". W piątek po wypowiedzi ministra Ziobry powiedział PAP, że żałuje, iż do takiej debaty nie dojdzie.

"Bardzo żałuję, że minister nie chce się spotkać. Będę musiał wyciągnąć z tego wnioski i będę musiał publicznie zgłosić zarzuty do niego" - powiedział Widacki. "Jego sytuacja jest bardzo podobna do mojej. Sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych zgłosiła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez niego. Uważam, że zarzuty w jego sprawie są znacznie poważniejsze i on powinien się obawiać bardziej rozstrzygnięcia niezawisłego sądu niż ja. Ja się nie boję" - podkreślił lider krakowskiej listy KKW LiD.

Widacki dodał, że w ugodzie zawartej przez niego przed sądem z koordynatorem ds. służb specjalnych Zbigniewem Wassermannem ten przyznał, że zarzuty, jakie formułował wobec niego o powiązaniach z działalnością przestępczą, nie mają podstaw w faktach. á Podczas konferencji prasowej minister Ziobro wśród sukcesów rządu kilkakrotnie wymienił: walkę z korupcją, walkę z przestępczością kryminalną, reformę wymiaru sprawiedliwości i działania na rzecz zaostrzenia prawa karnego, którego nie udało się jednak przeprowadzić w parlamencie oraz działania na rzecz poprawy sytuacji ofiar przestępstw. Jak mówił, to właśnie zdecydowanie i konsekwencja PiS w walce z korupcją "powoduje wielką niechęć rozmaitych wpływowych środowisk i często nagonki medialne".

Ziobro mówił, że jest prowadzona kampania związana z podawaniem nieprawdziwych informacji na jego temat. "Jest to kampania prowadzona na zamówienie polityczne" - ocenił. Dodał, że tygodnik "Newsweek" przoduje w podawaniu nieprawdziwych informacji na jego temat, a książka o nim "jest książką, w której można znaleźć wiele kłamstw".

Pytany, czy zostanie wydany Europejski Nakaz Aresztowania Ryszarda Krauze min. Ziobro powiedział, że Krauze, który dysponuje własnymi samolotami i w każdej chwili może przemieścić z jednej części świata do drugiej, a "brakuje mu być może odwagi, by stanąć teraz przed prokuratorem" - "nie może liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową".

"Jeśli prokurator uzna, że jest to uchylanie się celowe i świadome przed polskim wymiarem sprawiedliwości, wystąpi z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie, a potem z wnioskiem o Europejski Nakaz Aresztowania, by sprowadzić pana Krauzego do kraju. Wtedy byłby sprowadzany już nie własnym samolotem, tylko liniami lotniczymi, więc mniejszy komfort lotu i pewnie w kajdankach, bo taki jest zwyczaj sprowadzenia osób, które uchylają się przed polskim organem wymiaru sprawiedliwości" - powiedział Ziobro. Dodał, że według jego wiedzy takiej decyzji jeszcze nie ma.

ab, pap

Czytaj także

 0