Wojownicy Maryi wyszli na ulice. Chcą walczyć z postępującą dechrystianizacją

Wojownicy Maryi wyszli na ulice. Chcą walczyć z postępującą dechrystianizacją

Procesja Wojowników Maryi w Ełku
Procesja Wojowników Maryi w Ełku Źródło:Facebook / Diecezja Ełk
Ulice Ełku zapełniły się około 4 tys. członków męskiej wspólnoty Wojownicy Maryi. W weekend zorganizowano procesję różańcową. Hasłem tegorocznej modlitewnej manifestacji było "Załóż pełną zbroję Bożą".

Na wydarzenie Wojowników Maryi przyjechali wierni nie tylko z Polski, ale też z Niemiec, Chorwacji, czy Anglii. Procesja rozpoczęła się na Placu Jana Pawła II w Ełku, gdzie uczestnicy niosąc krzyże, wizerunki, flagi Maryjne oraz różańce, modlili się za miasto, diecezję ełcką i całą Polskę. W spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele wspólnoty z różnych krajów.

Wojownicy Maryi wyszli na ulice

Koordynator ruchu Wojownicy Maryi, Kamil Kowalczyk, podkreślił, że uczestnicy przybyli z różnych zakątków Europy, by w jedności modlić się za obronę wiary i wartości chrześcijańskich. W wywiadzie dla Radia Maryja wymienił kraje, z których przyjechali wojownicy, w tym Niemcy, Chorwację, Szwecję, Anglię, Austrię, Francję i Belgię.

Po konferencji założyciela wspólnoty, ks. Dominika Chmielewskiego, biskup ełcki Jerzy Mazur przewodniczył mszy świętej. W trakcie homilii podkreślił, że chrześcijanie stają w obliczu wyzwania dechrystianizacji, która dotyka wszystkich. Biskup Mazur przypomniał zgromadzonym, że w walce z tym wszystkim, żołnierz chrystusowy, wojownik Maryi, opiera się na „krzyżu, różańcu, Słowie Bożym, wierze, prawdzie, miłości i Eucharystii”. Apelował również o zaangażowanie w służbę Chrystusowi poprzez oddanie serca i ciała, by szerzyć Jego miłość wobec ludzi.

O co chodzi w procesji Wojowników Maryi?

Po mszy św. odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, a Marcin z Augustowa, jeden z uczestników, podkreślił, że formacja Wojowników Maryi opiera się głównie na modlitwie, poście i pracy nad własnymi słabościami. Celem jest stanie się lepszymi chrześcijanami, mężami i ojcami poprzez Eucharystię i adorację Najświętszego Sakramentu.

Wojownicy Maryi, nazywający miecz symbolem walki z grzechem i złem, zgromadzili się, aby wspólnie modlić się i manifestować swoją wiarę. W mediach społecznościowych pojawiły się różne komentarze, od uznania dla zaangażowania uczestników po sceptycyzm co do ich życia codziennego.

Kim są Wojownicy Maryi?

Wojownicy Maryi podejmują inicjatywy, aby zachęcać mężczyzn do uczestnictwa w życiu Kościoła.

Organizują publiczne męskie różańce, które – jak zaznacza dla Onetu Jarosław Makowski, teolog i filozof – są nie tylko modlitwą, ale również manifestacją siły. To dla Wojowników Maryi sposób na wyrażenie swojej wiary w sposób dynamiczny i publiczny.

Stanie się pełnoprawnym wojownikiem Maryi wymaga przejścia przez formację, zdania egzaminu oraz przystąpienia do uroczystego aktu zawierzenia, znanego jako Pasowanie Mieczy. Ta ceremonia odbywa się raz w roku, a uczestnicy otrzymują symboliczny miecz, który zgodnie z zasadami przechowują w reprezentacyjnym miejscu w swoim domu.

Dla Wojowników Maryi bycie wojownikiem to nie tylko indywidualna praktyka modlitewna, ale również zaangażowanie społeczne, które ma na celu umacnianie wspólnoty mężczyzn w wierze i ich aktywność w życiu kościoła. Pasowanie Mieczy symbolizuje zobowiązanie do aktywnego świadczenia o wierzeniach chrześcijańskich w codziennym życiu.

Czytaj też:
Straże, ołtarze i kościelny dach. Tak CPK wydaje miliony. „To dla nas kij w szprychy”
Czytaj też:
Arcybiskup rozpoczął homilię zaskakującymi słowami. „Przyjechałem tu, by was raz jeszcze przeprosić”
Czytaj też:
Uczelnia o. Rydzyka ma zwrócić sporą kwotę. „Naruszenie naprawdę kuriozalne”

Opracował:
Źródło: O2.pl