Agent Tomek o kulisach wyjazdu do Wiednia. „Jak na filmach gangsterskich”

Agent Tomek o kulisach wyjazdu do Wiednia. „Jak na filmach gangsterskich”

Tomasz Kaczmarek – agent Tomek w 2015 r.
Tomasz Kaczmarek – agent Tomek w 2015 r. Źródło:Newspix.pl / Jacek Herok
W rozmowie z „Faktem” agent Tomek wrócił do „afery wiedeńskiej”. Wspominał, jak mieli bawić się tam jego przełożeni skazani w aferze gruntowej.

W ubiegłą sobotę Tomasz Kaczmarek, agent Tomek, ujawnił informacje o możliwości sprzeniewierzania pieniędzy publicznych przez kierownictwo CBA na opłacanie prostytutek dla funkcjonariuszy.

– Na polecenie Kamińskiego i Wąsika, pojechałem do Wiednia samochodem służbowym wraz z dwoma dyrektorami zarządu operacyjno-śledczego, panem Grzegorzem P. i Krzysztofem B., którzy również są skazani w aferze gruntowej – relacjonował były agent w TVN24. Według Kaczmarka cel wyjazdu miał być pozorny, a w praktyce chodziło o wynagrodzenie wspomnianych dyrektorów za „wierne działanie”.

„Fakt” przeprowadził wywiad z Tomaszem Kaczmarkiem, w którym pytał o szczegóły wyjazdu. Agent Tomek wspominał, że „cała wycieczka” miała udać się z Warszawy wprost do Wiednia, gdzie formalnie agencji mieli badań „pewne szczegóły” związane z aferą hazardową.

Agent Tomek o wyjeździe do Wiednia. „Dyrektorzy zachowywali się bez umiaru”

– Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik wydali mi polecenie, abym to ja pojechał z dyrektorami do Wiednia i za wszystko im płacił. Tylko w ten sposób mogli bowiem wykorzystać budżet operacyjny. Mówiąc wprost, byłem płatnikiem – powiedział. Dodał, że dyrektorzy nie mieli możliwości bezpośredniego korzystania z funduszy na operacje w terenie.

— Obaj zachowywali się tam bez umiaru, jak małe dzieci wypuszczone na plac zabaw. Impreza trwała do rana. Wyglądało to jak na filmach gangsterskich. Panowie korzystali z alkoholu oraz luksusowych pań do towarzystwa. W większości były to panie pochodzenia arabskiego o śniadej karnacji – powiedział Kaczmarek.

23 stycznia zespół ds. rozliczeń PiS złożył w prokuraturze zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa ws. ówczesnych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z art. 231 par. 2 KK. Artykuł mówi o nadużyciu uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Zawiadomienie ma związek z ujawnionymi przez Agenta Tomka informacjami o rzekomym wynagrodzeniu ówczesnych dyrektorów zarządu operacyjno-śledczego w postaci wizyty w domu publicznym w Wiedniu.

Czytaj też:
Dom publiczny w nagrodę? Zespół ds. rozliczeń PiS zawiadomi prokuraturę
Czytaj też:
Giertych zawiadamia prokuraturę. „Opłacanie prostytutek dla funkcjonariuszy CBA”

Źródło: Fakt, WPROST.pl