Awantura na spotkaniu z Szydło. Prawie doszło do rękoczynów. „Won stąd babo jedna!”

Awantura na spotkaniu z Szydło. Prawie doszło do rękoczynów. „Won stąd babo jedna!”

Beata Szydło
Beata Szydło Źródło:PAP / Łukasz Gągulski
Temperatura politycznego sporu nie słabnie, a przykładem tego typu twierdzeń mogą być wydarzenia, które miały miejsce podczas spotkania z Beatą Szydło. Jak relacjonuje Fakt.pl, podczas wydarzenia omal nie doszło do rękoczynów.

W piątek 26 stycznia Jarosław Kaczyński zapowiedział polityczną ofensywę swojego ugrupowania, w ramach której politycy PiS będą objeżdżać Polskę i spotykać się z obywatelami. Dzień później Beata Szydło odwiedziła Kraków. Spotkanie z byłą premier było zorganizowane w budynku Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Gdy europosłanka pojawiła się na sali, zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli skandować jej imię. Na miejscu nie było jednak nagłośnienia, a Beata Szydło musiała przemawiać bez mikrofonu.

Awantura na spotkaniu z Beatą Szydło. „Komitet obrony dzików”

W pewnym momencie jedna z kobiet, ubrana w różową bluzkę, próbowała przekrzyczeć Beatę Szydło. – Pani premier, mamy tu przedstawicieli komitetu obrony dzików – krzyknął wówczas jeden z mężczyzn, ironicznie przekręcając nazwę Komitetu Obrony Demokracji. Kobieta odniosła się do tej uszczypliwości i podkreśliła, że nie jest związana ze wspomnianą organizacją.

W czasie spotkania Beata Szydło przedstawiała wizję Polski, jaką chce realizować . Oceniła także sposób prowadzenia polityki przez rząd Donalda Tuska i mówiła o działaniach UE. W pewnym momencie kobieta w różowej bluzce ponownie próbowała zabrać głos, ale tłum ją wybuczał. Jak podaje Fakt.pl, „krewcy mężczyźni obstąpili ją wkoło, a jeden z nich (w niebieskiej koszuli) zaczął ją dość agresywnie uciszać”. Inne osoby miały próbować go uspokoić. Gdy wydawało się, że emocje opadły, kobieta w różowym zaczęła mówić, że chce zadać pytanie, ale spieszy się, bo musi zdążyć na zebranie sztabu WOŚP.

– Won stąd babo jedna! – krzyknął mężczyzna w niebieskiej koszuli. Z relacji redakcji Fakt.pl wynika, że poderwał się z krzesła i ruszył w stronę seniorki. Miał się nawet zamachnąć, a kobieta zdążyła się uchylić. – Pani premier, ja jestem kulturalna – powiedziała. Na szczęście obyło się bez rękoczynów. Beata Szydło, a także część uczestników spotkania apelowała o spokój.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz odpowiada na zaczepkę Kaczyńskiego. „Będzie ciekawie. Cierpliwości”
Czytaj też:
Tusk wbił szpilę Kaczyńskiemu. „Ktoś zajął mnie naprawdę ważnymi sprawami”

Źródło: Fakt