Żołnierz zmarł, bo dyspozytornia miała odmówić wysłania karetki. Miał 27 lat

Żołnierz zmarł, bo dyspozytornia miała odmówić wysłania karetki. Miał 27 lat

Karetka / zdjęcie ilustracyjne /
Karetka / zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Wodnik
Śmierć młodego żołnierza w Elblągu budzi liczne pytania i wątpliwości. 27-latek, który zmarł w piątek, 9 lutego 2024 r., miał rzekomo próbować wezwać pomoc, jednakże dyspozytor miał mu odmówić. Następnego dnia mężczyzna został znaleziony martwy.

W sobotę, 10 lutego 2024 r., w Elblągu znaleziono ciało 27-letniego żołnierza Wojska Polskiego. Prokuratura Okręgowa w Elblągu podjęła śledztwo w sprawie tragicznej śmierci młodego męzczyzny. Jak informuje Grażyna Jewusiak, rzeczniczka prasowa prokuratury, relacje od osób związanych ze zmarłym sugerują, że mężczyzna próbował wezwać karetkę, jednak nie otrzymał pomocy.

– Na razie mamy tylko fragmentaryczne informacje dotyczące tego zdarzenia. Pochodzą one od osób bliskich 27-latka. Twierdzą oni, że do mężczyzny wezwano karetkę, ale nie została ona zadysponowana do wyjazdu – powiedziała Jewusiak dziennikarzom.

Elbląg. Młody żołnierz znaleziony martwy

Ofiarą tragedii jest młody żołnierz, którego ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Badania te mają na celu ustalenie dokładnych przyczyn śmierci mężczyzny. Jednocześnie prokuratura będzie badać wątek odmowy wysłania karetki pogotowia.

– Dyspozytornia pod numerem alarmowym 112 nagrywa rozmowy, które mogą stanowić istotny dowód w dalszym toku postępowania – wyjaśniła prok. Jewusiak. Jednakże wciąż nie są znane szczegóły rozmowy między 27-latkiem a dyspozytorem. Dotychczasowa wersja zdarzeń przedstawiona przez rodzinę zmarłego nie została potwierdzona.

Z kolei "Gazeta Olsztyńska" donosi, że ze względu na to, iż zmarły był żołnierzem, możliwe jest, że śledztwo zostanie przejęte przez Żandarmerię Wojskową.

Ta tragiczna historia zwraca uwagę na potrzebę szybkiej reakcji służb ratunkowych w sytuacjach awaryjnych. Dochodzenie prokuratury ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności związanych ze śmiercią młodego żołnierza i odpowiedź na pytanie, czy można było jej zapobiec.

Śmierć młodego żołnierza wstrząsnęła mieszkańcami Elbląga, którzy zadają pytania o skuteczne funkcjonowanie systemu ratunkowego. Rodzina zmarłego domaga się wyjaśnienia sprawy, a mieszkańcy oczekują zapewnienia bezpieczeństwa przez odpowiednie służby.

Czytaj też:
Norweski wywiad ostrzega przed Rosją „najgroźniejszą od dziesięcioleci”. Pekin wspiera Moskwę
Czytaj też:
Zwrot na granicy z Białorusią. „Nielegalny szlak migracyjny znów odżył”
Czytaj też:
Niechlubna przeszłość ukraińskiego dowódcy. Brał udział w tłumieniu Euromajdanu

Opracował:
Źródło: portel.pl, Gazeta Olsztyńska