Szymon Hołownia przeprosił posłankę PiS z mównicy sejmowej

Szymon Hołownia przeprosił posłankę PiS z mównicy sejmowej

Katarzyna Sójka i Szymon Hołownia
Katarzyna Sójka i Szymon Hołownia Źródło:PAP / Tomasz Gzell
Katarzyna Sójka domagała się przeprosin od Szymona Hołowni z mównicy sejmowej. Marszałek Sejmu przychylił się do jej prośby, ale to nie wystarczyło posłance PiS.

Kilka minut po rozpoczęciu obrad Sejmu Katarzyna Sójka próbowała zabrać głos z mównicy sejmowej. Najpierw chciała zabrać głos w trybie do sprostowania, ale Szymon Hołownia wyjaśnił jej, że nie przemawiała. Następnie próbowała złożyć wniosek formalny w imieniu klubu PiS, ale w tym wypadku marszałek Sejmu zauważył, że zrobił to już Robert Telus.

Wniosek formalny zgłosił następnie Michał Wawer, więc Sójka wykorzystała ten moment, aby złożyć wniosek przeciwny. Na mównicy sejmowej zaczęła jednak nawiązywać do poniedziałkowych słów Hołowni ws. konsekwencji dotyczących szturmu na Sejm.

Okrzyki posłów PiS w stronę Szymona Hołowni. Skandowano: „przeproś”

– W związku z wczorajszym wystąpieniem pana marszałka tutaj w Sejmie, oficjalnej konferencji, na której zostałam kłamliwie pomówiona jako osoba, która miałaby uczestniczyć w jakiejkolwiek szarpaninie ze strażnikami marszałkowskimi chciałabym, aby wykorzystał pan ten moment tutaj publicznie i przeprosił mnie, ale też bardzo szeroko… – zaczęła Sójka, ale przerwały jej okrzyki posłów PiS: „przeproś”.

– Chciałabym prosić, aby bardzo szeroko sprostował pan to kłamliwe pomówienie, które obiegło wszystkie media. Chciałbym, by sprostował pan i bardzo szeroko powiedział pan, że nie było takiej sytuacji, bo ja dzisiaj oficjalnie informuję: nie byłam uczestnikiem jakiejkolwiek szarpaniny, przepychania i podduszania kogokolwiek, dlatego zostałam przez pana marszałka kłamliwie pomówiona, zniesławiona i życzę sobie, aby w tej chwili pan marszałek sprostował tę informację i jednocześnie przeprosił mnie w taki sposób, który będzie dla mnie odpowiedni – podsumowała.

Marszałek Sejmu wyjaśnił sytuację z Katarzyną Sójką

Marszałek Sejmu skomentował, że wypowiedź posłanki nie miała cech wniosku formalnego. Dodał, że w tej sprawie zorganizował wcześniej konferencję prasową, na której wyjaśnił całą sytuację. Hołownia powtórzył, że przedstawiono mu raport Straży Marszałkowskiej i komendant złożył wniosek o ukaranie siedmiu polityków, wśród których była Sójka. Jak się okazało, posłanka została pomylona z Agnieszką Górską.

Marszałek Sejmu przeprosił Sójkę. Posłanka PiS chciała jednak ponownie zabrać głos z mównicy sejmowej, na co nie pozwolił Hołownia. Podkreślił, że jeśli czegoś jeszcze od niego żąda, musi wystąpić o to na drodze formalnej. Następnie marszałek Sejmu poddał pod głosowanie wniosek formalny.

Czytaj też:
Pawłowska zostanie wyrzucona z PiS? Kaczyński: Ona jakby nie istnieje
Czytaj też:
Hołownia odpowiedział na zarzut Czarzastego. „Jeżeli miałbym powiedzieć to mocniej – kłamie”

Źródło: WPROST.pl