Wicekonsul na komisji ds. afery wizowej. „Nie miałem zaufania do prokuratury”

Wicekonsul na komisji ds. afery wizowej. „Nie miałem zaufania do prokuratury”

Mateusz Reszczyk
Mateusz ReszczykŹródło:PAP / Marcin Obara
– Nie mam zaufania do pana Piotra Wawrzyka, tak jak nie mam zaufania do prokuratury w czasie ostatnich ośmiu lat – powiedział na komisji śledczej ds. afery wizowej wicekonsul w Konsulacie Generalnym RP w Mumbaju Mateusz Reszczyk.

27 sierpnia przed komisją śledczą ds. afery wizowej przesłuchiwany był wicekonsul w Konsulacie Generalnym RP w Mumbaju Mateusz Reszczyk. – Afera wizowa przedstawiana przez media jest wyłącznie fragmentem znacznie większej afery: legalizacyjnej, migracyjnej, o której mówił również konsul Damian Irzyk – zaczął.

„Afera wizowa przedstawiona w mediach jest tylko drobnym elementem”

– To jest afera dotycząca bardzo poważnych zaniedbań ze strony organów państwa ws. legalizacji pobytu, wydawania zezwoleń na pracę i zgód na studiowanie w Polsce. Afera wizowa przedstawiona w mediach jest tylko drobnym elementem – kontynuował świadek. Według Reszczyka za aferę „odpowiedzialni za nią są ludzie, którzy odpowiadali za pracę wojewodów, za wydawanie dziesiątek albo setek tysięcy zezwoleń na pracę, bo bez tego nie dałoby się złożyć wniosku wizowego”.

Wicekonsul w Konsulacie Generalnym RP w Mumbaju mówił także o mailu dyrektora Marcina Jakubowskiego dotyczącego zmiany decyzji z wiz jednokrotnych na wizy wielokrotne w przypadku pierwszej grupy 35 aplikantów wizowych zgłoszonych do konsulatu, którzy mieli nakręcić w Polsce film. Reszczyk podkreślił, że „zdecydowanie” odebrał wiadomość jako nacisk.

Komisja śledcza ds. afery wizowej. Wicekonsul Mateusz Reszczyk o braku zaufania do Piotra Wawrzyka

Wiceprzewodniczący komisji Daniel Milewski z PiS zapytał świadka, czy kogokolwiek o tym powiadomił. – Nie. Nie mam zaufania do pana Piotra Wawrzyka, tak jak nie mam zaufania do prokuratury w czasie ostatnich ośmiu lat – powiedział Reszczyk. Wicekonsul „uznał, że będzie zbierał materiał dowodowy i w odpowiednim czasie uda się do prokuratury”.

Reszczyk podkreślił, że pracuje w konsulacie Polski w Mumbaju od listopada 2020 roku. Zauważył, że poprzednio nie dochodziło do sytuacji, aby przez sześć miesięcy pojawiało się kilka grup filmowych, które nagle chcą produkować filmy w Polsce. – Mówimy tu o skali miesiąca – zaznaczył.

Czytaj też:
Ujawniono maila, który miał być wysłany ze skrzynki Wawrzyka. „Ważna rzecz, to jest ekipa filmowa”
Czytaj też:
Afera wizowa. Edgar Kobos zeznaje przed komisją. „Środowisko PiS usiłowało wszystko tuszować”