Karnet na siłownię i opieka medyczna już nie wystarczą. Tak firmy walczą o pracowników

Karnet na siłownię i opieka medyczna już nie wystarczą. Tak firmy walczą o pracowników

Joga
Joga Źródło:Unsplash / Anupam Mahapatra
Różnorodność świadczeń pozapłacowych dostępnych na rynku i ich rozwój skłania do refleksji nad ich skutecznością. Słuszne wydaje się więc utrzymanie dobrostanu i motywacji pracowników poprzez uwzględnienie aspektów psychologicznych czy indywidualnych potrzeb.

To, co kiedyś stanowiło wartość dodaną, jak opieka medyczna czy karnety na siłownię dawno straciło wymiar ekskluzywności, a stało się standardem. Dlatego firmy coraz bardziej prześcigają się nie tylko w zapewnieniu dobrego stanu zdrowia swoim pracownikom, ale również w utrzymaniu work life-balance nawet poprzez niestandardowe formy, jak joga w pracy, pokój do drzemek czy akupunktura. Właśnie jogę proponuje swoim pracownikom Michael Scott w sezonie 7 w serialu „The Office”, co ostatecznie okazuje się niewypałem z kilku powodów. Oprócz oczywistych, jak brak profesjonalnego przygotowania pojawia się brak zaangażowania pracowników oraz sceptyczne nastawienie do ćwiczeń w miejscu pracy. Przykład ten pokazuje, że pomimo pozytywnych pobudek, świadczenie może stać się katorgą dla pracowników i zmuszaniem do przekraczania własnej strefy komfortu.

Zróżnicowanie potrzeb

Obecny rynek pracy obfituje w ogromne zróżnicowanie pod względem wieku pracowników, sięgające często nawet trzech pokoleń. A jak wiemy różne pokolenia mają różne potrzeby, również te dotyczące świadczeń. We wspomnianym „The Office” Michael Scott, będąc przedstawicielem pokolenia X, próbuje wprowadzić innowacyjne ćwiczenia w biurze, ale reakcje pracowników różnią się w zależności od ich indywidualnych postaw. Niektórzy, zwłaszcza ci z pokolenia Y, mogą być bardziej otwarci na tego rodzaju inicjatywy, podczas gdy inni, zwłaszcza z pokolenia Baby Boomers, mogą być bardziej zdystansowani.

Źródło: Wprost