Ułaskawienie Angeliki Zajączkowskiej. Prezydent uzasadnił swoją decyzję

Ułaskawienie Angeliki Zajączkowskiej. Prezydent uzasadnił swoją decyzję

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Źródło:PAP / Piotr Nowak
–To była obrona miru domowego, rodziny, sytuacja była specyficzna — mówił Andrzej Duda o motywach ułaskawienia Angeliki Zajączkowskiej, która 2  ugodziła nożem nieznajomego mężczyznę.

Podczas spotkania z dziennikarzami Andrzej Duda został zapytany o ułaskawienie kobiety, która została skazana na trzy lata więzienia za ugodzenie nożem sąsiada w obronie swojego męża.

Andrzej Duda o ułaskawieniu Angeliki Zajączkowskiej. „Szczegółowa analiza”

– Jeżeli chodzi o decyzje ułaskawieniowe, każda jest podejmowana po kompleksowym rozważeniu sprawy – zapewnił prezydent. – Ta sprawa, po analizie bardzo szczegółowej, i sytuacji osobistej i tamtego tragicznego zdarzenia, kiedy doszło do popełnienia tego przestępstwa i później proces, jak również i przebieg całej sytuacji prawnokarnej i penitencjarnej – skłoniły mnie do tego, żeby tego ułaskawienia tej pani udzielić – wyjaśnił motywy swojej decyzji. Dodał, że znaczenie miała także jej sytuacja osobista, jej dzieci oraz szereg czynników. –To był czyn specyficzny, obrona miru domowego, rodziny – podkreślił.

Sprawa Angeliki Zajączkowskiej sięga 2020 roku. Kobieta była skonfliktowana ze swoimi sąsiadami. Mieszkający nad nią mężczyzna nadużywał narkotyków a gdy był pod wpływem substancji psychoaktywnych wywoływał awantury. – Ci ludzie zrobili nam z życia piekło. Nie mogłam zostawić wózka na klatce, bo go niszczyli. Kwasem oblewali. Robili okrutne rzeczy – opowiadała kobieta. Chociaż problemy z sąsiadami były wielokrotnie zgłaszane na policję, interwencji nie podjęto.

Pewnego dnia nieznajomy przyszedł do domu Zajączkowskiej i był bardzo agresywny. Kobieta trafiła na siedem miesięcy do aresztu. Gdy między byłym mężem Angeliki Zajączkowskiej a napastnikiem stanął jej kilkuletni syn, kobieta chwyciła za nóż i wbiła go nieznajomemu w plecy. Przed sądem odpowiadała z wolnej stopy. Prokuratura oskarżyła ją o usiłowanie zabójstwa i zażądała kary ośmiu lat pozbawienia wolności.

Kobieta zwróciła się do Andrzeja Dudy z prośbą o ułaskawienie w grudniu.

Czytaj też:
Ma za sobą dramatyczną przeszłość, prosiła Dudę o ułaskawienie. Jest decyzja
Czytaj też:
Matka czwórki dzieci błaga prezydenta o ułaskawienie. „Żałuję bardzo”

Źródło: WPROST.pl, TVN24