Fala upałów nadciąga do Polski. Razem z nią przyjdą tropikalne noce

Fala upałów nadciąga do Polski. Razem z nią przyjdą tropikalne noce

Termometr / upał / zdjęcie ilustracyjne
Termometr / upał / zdjęcie ilustracyjne Źródło:Shutterstock / Dmitriy Prayzel / Alliance Images
W najbliższym tygodniu termometry wskazać mogą temperaturę wyższą niż 30℃. Razem z falą nieznośnych upałów przyjdą też bezsenne noce.

Z wtorku na środę (11-12 czerwca) temperatura w całej Polsce nieco się ochłodzi. Najcieplej będzie w województwie mazowieckim i podlaskim – termometry wskażą tu około 21℃. Podobnej temperatury doświadczą mieszkańcy woj. lubelskiego i podkarpackiego, a także warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego. Będzie tam ok. 20℃.

Sytuacja jest jednak rozwojowa. Już za kilka dni temperatury podskoczą – i to znacznie.

Kiedy wystąpi upał? Wskazujemy dzień

Najniższa temperatura wystąpi w środę na granicy województwa pomorskiego i zachodnio-pomorskiego – termometry wskażą tam ok. 16℃. Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy, zachmurzenie w całym kraju 12 czerwca będzie umiarkowane lub duże. W północnej części Polski pojawią się też przelotne opady deszczu – to samo tyczy się centralnej części kraju i południa. Burzom, które mogą gdzieniegdzie wystąpić, towarzyszyć może wiatr, który w porywach rozwinie prędkość nawet 65 kilometrów na godzinę.

W czwartek najcieplej będzie w woj. warmińsko-mazurskim i dolnośląskim – 20℃. Nieco „chłodniej” będzie na terenie woj. lubelskiego i świętokrzyskiego, gdzie termometry wskażą – 14℃. Najniższe wartości temperaturowe wystąpią w okolicy Karpat – 12℃. Na Mazowszu, Lubelszczyźnie i na Podlasiu dojdzie do całkowitego zachmurzenia nieba. Możliwe będą opady. W pozostałych rejonach Polski widoczne będzie zachmurzenie o stopniu umiarkowanym i dużym – i w tym wypadku zjawisku może towarzyszyć deszcz. W trakcie burz, w niektórych rejonach Polski, wiatr może rozwinąć prędkość nawet 70 km na godz.

Podsumowując, w najbliższych dniach pogoda nie zbliży się jeszcze do 30℃. Jednak w następnym tygodniu może zostać znacznie przekroczona. Według TVN Meteo 18 czerwca termometry w Warszawie wskażą ok. 28℃ lub więcej. Natomiast dzień później – 29℃. Taka sama sytuacja wystąpi też w Krakowie. W Białymstoku natomiast będzie to 28℃ we wtorek i 27℃ w środę. 18 i 19 czerwca w Lublinie będzie natomiast 28℃. W Olsztynie – 18 czerwca – będzie 27℃, a dzień później – 28℃. We wtorek w Poznaniu temperatura oscylowała będzie wokół 27℃, a w środę – 26℃. W Rzeszowie będzie to kolejno 28℃ i 29℃. 18 i 19 czerwca mieszkańcy Wrocławia zobaczą na termometrach 28℃ lub więcej stopni Celsjusza.

Termometry tego dnia wskazać mogą nawet 34℃

Według portalu Onet po weekendzie temperatura skoczy w niemal całej do 25-29℃. Natomiast 18 i 19 czerwca zobaczymy na termometrach nawet 32℃, co jednak nie dotyczy zachodu i centrum – tam temperatura przekroczyć może bowiem wskazany pułap – i to znacząco – wskaże prawdopodobnie od 33℃ do 34℃. Co dość zaskakujące, nawet w nocy będzie bardzo ciepło – w kilku miejscach na mapie Polski termometry wskażą ok. 20℃. Jak podaje źródło, taka temperatura wpisuje się w definicję tzw. tropikalnych nocy, czyli sytuacji, gdy na termometrach widać 20℃ lub więcej. To bardzo niesprzyjające zdrowiu zjawisko, nasilające lub wywołujące bezsenność. Nawet gdy komuś uda się w takich warunkach zasnąć, spoczynek nie jest satysfakcjonujący, bo sen bywa bardzo płytki.

Warto przygotować się na wtorkowy i środowy upał. W tych dniach trzeba pić dużo wody mineralnej, unikać pełnego słońca (w godzinach 10-14) lub wychodzić na słońce w czapce z daszkiem, lub kapeluszu, a w miarę możliwości robić sobie krótkie przerwy na odpoczynek w cieniu. Nie warto też zbytnio przemęczać organizmu – co tyczy się przede wszystkim osób starszych, o wiele mniej odpornych na działanie wysokich temperatur.

Czytaj też:
Zakopane zupełnie nieprzygotowane do sezonu. „To obciach dla nas wszystkich zakopiańczyków”
Czytaj też:
Słynna polska atrakcja pełna nowości. Twierdza Srebrna Góra to turystyczny hit

Źródło: IMGW-PIB / Interia / Onet