Biskupi: rząd powinien przyjąć KPP w ograniczonej formie

Biskupi: rząd powinien przyjąć KPP w ograniczonej formie

Polscy biskupi z uznaniem odnoszą się do Karty Praw Podstawowych UE, uważają jednak, że ze względu na zastrzeżenia dotyczące niektórych sformułowań, nowy rząd powinien przyjąć ją wraz z tzw. protokołem brytyjskim, wyłączającym ich zastosowanie w Polsce.

O stanowisku Konferencji Episkopatu Polski (KEP) w sprawie ewentualnego przyjęcia Karty przez polski rząd - wypracowanym podczas 342. Zebrania Plenarnego KEP na Jasnej Górze - poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej po zakończeniu obrad metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński.

"Biskupi z zadowoleniem przyjmują (...) fakt, że wszystkie rządy UE zaakceptowały stanowisko Polski, gwarantujące niezależność prawa polskiego w sprawach moralnych" - brzmi stanowisko KEP. "Liczymy na to, że nowy rząd przyjmie (zapisy Karty - PAP) w takiej formie, w jakiej zostały zaproponowane przez poprzedni rząd" - podkreślił abp Muszyński.

Zaznaczył jednak, że stanowisko Episkopatu nie jest "zaleceniem dla rządu". "To nie są przepisy dla rządu, to normy moralne, etyczne, do których powinni stosować się ludzie wierzący. Rząd ma inny punkt odniesienia - rząd ma ludzi o różnych przekonaniach, Polacy są bardzo różni. My mówimy przede wszystkim do ludzi wierzących" - wskazał abp Muszyński.

Jak wyjaśnił, biskupi zapoznali się w czwartek z "najbardziej zasadniczymi elementami Karty" dotyczącymi kwestii religijnych, moralnych, etycznych, a także statusu Kościoła w nowym ustawodawstwie europejskim. Jak podkreślił, przyjęli Kartę "z uznaniem i zrozumieniem, ale także z pewnymi zastrzeżeniami".

"Sformułowania Karty są owocem kompromisu i, jako takie, pewnie wielu nie zadowalają. Mamy świadomość, że kultura europejska jest z jednej strony kulturą cywilizacji religijnej, z drugiej zaś świeckiej i nie zawsze można te elementy doprowadzić do wspólnego mianownika" - zaznaczył metropolita gnieźnieński.

Jak mówił, choć w preambule Karty nie ma bezpośredniego odwołania do Boga, znalazło się jednak zapewnienie, że Unia szanuje tradycyjne duchowo-religijne i moralne wartości kultury europejskiej. Ocenił, że ten zapis daje chrześcijanom prawo do interpretacji tychże podstawowych wartości jako wartości cywilizacji chrześcijańskiej.

"Te sformułowania dają podstawę, że Unia pragnie budować nie tylko struktury, ale także wspólnoty międzyludzkie. Unia szuka w Karcie oparcia dla swojej jedności, co zasługuje na uznanie, ponieważ jest to pierwsze tego rodzaju prawodawstwo. Są jednak pewne sformułowania, które z katolickiego punktu widzenia są nie do przyjęcia" - ocenił arcybiskup.

Pierwsze z nich dotyczy zapisu artykułu zapewniającego każdemu człowiekowi prawo do życia. "Z naszego chrześcijańskiego punktu widzenia jest on niepełny, ale nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy dopełniali to: +od pierwszej chwili poczęcia, aż do naturalnej śmierci+ - wskazał metropolita gnieźnieński.

Jego zdaniem, "niepokojące" jest również zawarte w Karcie rozróżnienie między prawem do zawarcia małżeństwa i prawem do zawarcia rodziny. Może bowiem sugerować możliwość istnienia innej rodziny, niż opartej na związku mężczyzny i kobiety w rozumieniu chrześcijańskim.

"Nie do przyjęcia jest sformułowanie Karty dotyczące nietolerancji, gdzie na jednej płaszczyźnie stawia się zakaz dyskryminacji ludzi ze względu na religię, płeć i orientację seksualną" - podkreślił abp Muszyński. Wskazał przy tym m.in., że - zgodnie z nauką św. Augustyna - kwestia poszanowania człowieka nie oznacza tolerowania jego grzechów, błędów czy słabości.

Karta spełnia oczekiwania hierarchów pod względem stosunku UE do Kościoła. Uznaje się bowiem tożsamość i status przyznane na mocy prawa krajowego Kościołom, stowarzyszeniom i wspólnotom religijnym, uznaje się też tożsamość i wkład Kościołów i organizacji kościelnych w rozwój europejskiej kultury.

Podczas czwartkowych obrad KEP biskupi zapoznali się również z końcowymi opracowaniami Kościelnej Komisji Historycznej oraz Zespołu ds. Oceny Etyczno-Prawnej, badających i oceniających materiały SB z archiwów IPN, dotyczące duchownych pełniących dziś funkcję biskupów.

Hierarchowie zatwierdzili też w czwartek przyszłoroczny plan pracy Konferencji Episkopatu oraz program duszpasterski na nowy rok liturgiczny, który rozpoczyna się w pierwszą niedzielę Adwentu - 2 grudnia. W Polsce rok ma przebiegać pod hasłem "Bądźmy uczniami Chrystusa".

ab, pap

Czytaj także

 0