Zych szefem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej

Zych szefem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej

Józef Zych (PSL) został przewodniczącym sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Podczas posiedzenia komisji posłowie PiS nie zgłosili kandydatów ani na przewodniczącego, ani na wiceprzewodniczącego.

Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział, że zgodnie z ustaleniami międzyklubowymi przedstawiciele PiS mieli nie zasiadać w prezydium Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Gosiewski podkreślił, że klubowi Prawa i Sprawiedliwości miało przypaść przewodnictwo w sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Tymczasem godzinę wcześniej szefem "polonijnej" komisji został Marek Borowski z LiD. "Dokonano złamania ustaleń. Zostaliśmy pozbawieni jednego przewodniczącego" - komentował Gosiewski.

Zdziwiona takim przebiegiem posiedzenia komisji odpowiedzialności jest PO. Poseł Platformy Michał Stuligrosz powiedział, że ustalenia między klubami zakładały, iż szefem tej komisji zostanie przedstawiciel PiS. Stuligrosz zaznaczył, że przed czwartkowym posiedzeniem komisji rozmawiał z szefem klubu PO Zbigniewem Chlebowskim, żeby - jak mówił - jeszcze to potwierdzić.

Wobec niezgłoszenia kandydatury do prezydium przez PiS, Stuligrosz zaproponował kandydaturę Zycha, która dostała poparcie wszystkich obecnych.

Wiceszefami komisji zostali Stuligrosz (jednomyślnie) i przedstawiciel LiD Jan Widacki. Kandydatura Widackiego nie uzyskała jednak poparcia posłów PiS.

Gosiewski powiedział, że przedstawiciele PiS głosowali przeciwko Widackiemu w związku z zarzutami prokuratorskimi wobec niego. "Jest pewnym kuriozum, aby w składzie komisji, która ma być swoistym +prokuratorem+, jest osoba, wobec której było tyle zarzutów" - podkreślił szef klubu PiS.

Widacki został oskarżony w lipcu przez białostocką prokuraturę apelacyjną o nakłanianie świadków do zmiany zeznań, które obciążały jego klientów. Chodzi m.in. o sprawy zabójstwa bossa pruszkowskiej mafii Andrzeja K. ps. "Pershing" oraz zeznań lobbysty Marka Dochnala przed komisją śledczą ds. Orlenu.

Komisja zdecydowała, że wstrzyma się z wyborem trzeciego wiceprzewodniczącego do następnego posiedzenia. Gosiewski nie wykluczył, że wówczas jego klub zgłosi przedstawiciela do prezydium. Zastrzegł, że będzie to zależało od ustaleń międzyklubowych.

Zarówno komisja "polonijna", jak i odpowiedzialności konstytucyjnej podjęły w czwartek drugą już próbę wyboru swoich przewodniczących. W połowie listopada nie udało się to żadnej z nich z powodu sporu między PiS a LiD. Od początku oba te kluby chciały kierować Komisją Łączności z Polakami za Granicą i oba powoływały się przy tym na ustalenia między klubami.

ab, pap

Czytaj także

 0