Sejm powołał członków komisji śledczej ws. Blidy

Sejm powołał członków komisji śledczej ws. Blidy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. K. Pacuła/Wprost 
Sejm powołał w piątek członków komisji śledczej, która ma zbadać okoliczności śmierci byłej posłanki SLD Barbary Blidy. W południe planowane jest pierwsze posiedzenie komisji.

Do komisji weszli: z PO - Danuta Pietraszewska, Marek Wójcik i Tomasz Tomczykiewicz; z PiS - Wojciecha Szarama i Beata Kempa, z LiD - Ryszarda Kalisz, a z PSL - Tadeusza Sławecki.

Za takim składem komisji głosowało 429 posłów, 1 był przeciw, 1 wstrzymał się od głosu.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zwołał pierwsze posiedzenie komisji na godz. 12. Wówczas komisja wybierze swego przewodniczącego. Kandydatem do objęcia tej funkcji jest Kalisz.

Do zadań komisji śledczej należy: zbadanie legalności i zgodności z obowiązującymi procedurami czynności przeprowadzonych w domu Blidy przez funkcjonariuszy ABW; ocena prawidłowości działań funkcjonariuszy, którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie i zapewnienie właściwego przebiegu czynności ABW u Blidy; zbadanie legalności działań prokuratury w postępowaniu zmierzającym do postawienia zarzutów byłej posłance SLD.

25 kwietnia Barbara Blida - była posłanka SLD i była minister sprawdliwości - popełniła samobójstwo, gdy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom i - na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach - zatrzymać ją w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem. Okoliczności planowanego zatrzymania oraz śmierci Blidy bada łódzka prokuratura okręgowa.

W tym tygodniu w sprawie okoliczności zatrzymania Blidy zeznawali w Łodzi były szef MSWiA Janusz Kaczmarek i były szef Policji Konrad Kornatowski.

Łódzcy śledczy zapowiadają także przesłuchanie 18 stycznia w charakterze świadka szefa CBA Mariusza Kamińskiego. O jego przesłuchanie wnioskował również pełnomocnik rodziny Blidów, mec. Leszek Piotrkowski. Szef CBA, podobnie jak Kaczmarek i Kornatowski, przed planowanym zatrzymaniem Blidy uczestniczyli w naradzie u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Dotyczyła on m.in. postępowań w sprawie mafii węglowej.

Janusz Kaczmarek powtórzył we wtorek w rozmowie z dziennikarzami, że mówił wówczas, iż "nie było podstaw do zatrzymania Blidy". Według niego, były naciski polityczne i wiele nieprawidłowości w tej sprawie. "Jarosław Kaczyński wiedział o zatrzymaniu i doradzał, by b. posłanka SLD nie była wyprowadzana w kajdankach" - mówił dziennikarzom Kaczmarek.

Kornatowski powiedział dziennikarzom, że w swoich zeznaniach powtórzył "wszelkie te informacje, które przekazał sejmowej komisji do spraw służb specjalnych". We wrześniu ub. roku po spotkaniu z Kornatowskim członkowie sejmowej komisji ds. służb specjalnych mówili, że potwierdził on część informacji Kaczmarka.

pap, ss