Prezydent za układem zbiorowym lekarzy

Prezydent za układem zbiorowym lekarzy

Prezydent popiera zawarcie paktu społecznego, zakładającego stopniowy wzrost płac w służbie zdrowia, a sprzeciwia się niektórym rozwiązaniom rynkowym, akceptowanym przez OZZL - oznajmił szef OZZL Krzysztof Bukiel po wtorkowym spotkaniu z Lechem Kaczyńskim.

 

Prezydent Kaczyński po spotkaniach ze związkowcami ze służby zdrowia powiedział, że bez udziału rządu nie ma możliwości przeprowadzenia reformy w służbie zdrowia. Dodał, że w pierwszej kolejności należy spróbować skonstruować ponadzakładowy układ zbiorowy pracy dla służby zdrowia. Jeśli to by się nie udało - możliwa jest według Lecha Kaczyńskiego "ponadpolityczna" inicjatywa ustawodawcza - niewykluczone, że pod jego patronatem. Jest to według niego sprawa na najbliższych kilkanaście tygodni.

Według prezydenta, związkowcy prezentowali wiele tych samych problemów, ale także się różnili co do wizji służby zdrowia - OZZL był za "liberalizacją" rynku usług medycznych, przeciw czemu opowiada się "Solidarność", a i Lech Kaczyński przyznał, że skłania się ku zdaniu "S".

"Prezydent nie tylko dostrzega zagrożenia i problemy w służbie zdrowia, ale też gotów jest pomóc" - mówiła szefowa sekcji ochrony zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman po spotkaniu z Lechem Kaczyńskim.

Zapewniała, że związki zawodowe w służbie zdrowia współpracują, a nie konkurują ze sobą, zaś to, że we wtorek prezydent spotykał się osobno z "Solidarnością" i wcześniej z OZZL, było jego decyzją. Poinformowała, że w poniedziałek przedstawiciele związków zawodowych chcą się spotkać z reprezentacją rządu i pracodawców w sprawie sytuacji w służbie zdrowia, zaś na najbliższy piątek jest planowane podobne trójstronne spotkanie w ministerstwie zdrowia.

Po wcześniejszym spotkaniu z OZZL szef związku Krzysztof Bukiel powiedział, że prezydent popiera proponowane przez nich zawarcie paktu społecznego, czy układu zbiorowego pracy, zakładające stopniowy wzrost płac w służbie zdrowia. Według niego, ten pakt dawałby rządowi czas na przygotowanie całościowej reformy opieki zdrowotnej.

Strony pozostały przy swoich zdaniach co samych do założeń kształtu reformy. Bukiel podkreślił, że OZZL jest za systemem rynkowym, w którym jest również miejsce na współpłacenie, a nie ma miejsca na korupcję i na to, by właściciele szpitali nie ponosili odpowiedzialności za kierowane przez nich placówki.

W zeszłym tygodniu rząd Donalda Tuska przedstawił projekty ustaw reformujących system ochrony zdrowia, m.in. o ochronie indywidualnych i zbiorowych praw pacjenta, o prywatnych uzupełniających ubezpieczeniach zdrowotnych oraz o zakładach opieki zdrowotnej. Projekty wpłyną do Sejmu jako poselskie, co ma przyspieszyć tryb procedowania.

O możliwości zawetowania przez prezydenta projektu ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych mówił premier w poniedziałek po Radzie Gabinetowej. We wtorkowych "Sygnałach Dnia" Lech Kaczyński podtrzymał swoje zdanie, ponieważ uważa, że nie przyniesie ona wielkiego dopływu pieniędzy do systemu, a "będzie jeszcze pogłębiała podział pacjentów na tych pierwszej kategorii, tych z jednoosobowej klimatyzowanej salki, czy pokoju i tych z wieloosobowych dusznych sal".

Mimo to minister zdrowia Ewa Kopacz nie zamierza rezygnować z projektu ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. "Jestem gotowa przekonywać do niego pana prezydenta, bo jest dobry i prospołeczny projekt, oparty o zasadę solidaryzmu" - mówiła Kopacz we wtorek podczas gali, na której otrzymała tytuł najbardziej wpływowej osoby w ochronie zdrowia w 2007 roku.

pap, em

Czytaj także

 1
  • adsenior   IP
    Panie Prezydencie, nie bądź Pan taka chorągiewka na wietrze. Latem strajki w służbie zdrowia, gdy brat
    był Premierem, nie wiela Pana obchodziły!