Ukraińcy podejrzani o szpiegostwo zatrzymani. Zakładali ukryte kamerki

Ukraińcy podejrzani o szpiegostwo zatrzymani. Zakładali ukryte kamerki

ABW, zdjęcie ilustracyjne
ABW, zdjęcie ilustracyjne Źródło: gov.pl/web/sluzby-specjalne
W Katowicach zatrzymano 32-latka i 34-latkę z Ukrainy specjalizujących się w rozpoznawaniu potencjału militarnego Polski. Mieli też montować urządzenia do monitorowania infrastruktury krytycznej. Ukraińcy usłyszeli zarzuty.

„Wspólne działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego doprowadziły do zatrzymania w Katowicach Ukraińców, którzy prowadzili działania na rzecz obcego wywiadu” – poinformował w mediach społecznościowych rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

32-latek i 34-latka realizowali wywiadowcze zlecenia polegające między innymi na rozpoznawaniu potencjału militarnego Polski i montażu urządzeń do skrytego monitoringu infrastruktury krytycznej. Zbierane przez Ukraińców informacje dotyczyły żołnierzy polskich Sił Zbrojnych oraz infrastruktury krytycznej znajdującej się na terytorium naszego kraju, w tym infrastruktury transportowej służącej wsparciu logistycznemu i militarnemu dla walczącej Ukrainy.

Ukraińcy zatrzymani. Działali na rzecz obcego wywiadu

Śledztwo dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa zgłoszenia gotowości do działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Polsce. Postępowanie nadzoruje Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie podejrzanych na trzy miesiące.

W komunikacie ABW podkreślono, że działania 32-latka i 34-latki miały miejsce nie później niż od 6 maja 2023 r. do 4 sierpnia 2025 r. Do zatrzymania doszło z kolei 14 października. Przy Ukraińcach zabezpieczono liczne środki łączności. Zarzuty usłyszeli dzień po zatrzymaniu.

Tomasz Siemoniak o nowych faktach. „Służby mają pełne ręce roboty”

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak wyjaśnił w radiowej Jedynce, że informacje są podawane opinii publicznej po kilku dniach po decyzji sądu. – To są osoby z tej ósemki zatrzymanych, o których pisał w ubiegły wtorek premier Donald Tusk – powiedział minister. Siemoniak podsumował, że „to jest dowód na to, że mamy do czynienia z intensyfikacją działań dywersyjnych i przygotowań do nich, a służby mają pełne ręce roboty”.

Czytaj też:
Białoruski agent w rękach ABW, dyplomata wydalony. Ostra reakcja premiera
Czytaj też:
KE zwolniła tłumaczkę. Kobieta pomagała przy rozmowach z Zełenskim

Źródło: WPROST.pl / Program 1 Polskiego Radia