Ustawa antyaborcyjna nie zostanie zaskarżona

Ustawa antyaborcyjna nie zostanie zaskarżona

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie będzie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisu dopuszczającego usunięcie ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia kobiety - powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich po spotkaniu dotyczącym ustawy antyaborcyjnej.

Na początku stycznia Janusz Kochanowski zapowiadał, że nie wyklucza zaskarżenia do Trybunału tego przepisu.

"Wniosek nie będzie składany teraz. Ewentualnie, w przyszłości, gdy nie będzie innych rozwiązań. Wolałbym zastosować środki bardziej umiarkowane, które pozwolą uniknąć postawienia problemu na forum parlamentu i wszelkich politycznych konsekwencji, które z taką debatą byłyby związane" - powiedział RPO po spotkaniu z ekspertami, które zorganizował w swoim biurze.

W spotkaniu udział wzięli pracownicy biura RPO oraz zaproszeni przez rzecznika eksperci, m.in. konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalistka z zakresu prawa karnego i medycznego prof. Eleonora Zielińska z UW, prezes Fundacji Academia Iuris dr Leszek Bosek z UW, etyk i filozof z UW prof. Jacek Hołówka, posłanka PO Elżbieta Radziszewska, Krystyna Kacpura z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz mec. Monika Gąsiorowska, która zajmowała się sprawą Alicji Tysiąc przed Trybunałem w Strasburgu.

Jak powiedział RPO, ze spotkania wynikło m.in., że choć obecny stan prawny daje pole do pewnych nadużyć, "praktyka jest w tym zakresie bardziej rozsądna". Kochanowski zwrócił uwagę, że "błędami obecnego stanu prawnego" są brak trybu odwoławczego dla kobiet, które nie zgadzają się z decyzją lekarza oraz brak wyraźnego określenia, co dokładnie oznacza termin "zagrożenie dla zdrowia kobiety", i do którego momentu ciąży można w takich sytuacjach dokonać aborcji.

RPO podkreślił, że ma nadzieję wypracować rozwiązania, pozwalające uniknąć tego rodzaju błędów podczas spotkania z minister zdrowia i ministrem sprawiedliwości. O takie spotkanie zwrócił się w zeszłym tygodniu do premiera.

"Padła propozycja, którą ja chętnie podjąłem, żeby wypracować pewien algorytm postępowania lekarza, w formie zaleceń albo rozporządzenia ministra zdrowia - jak należy w tego rodzaju przypadkach postępować" - powiedział Kochanowski. Dodał, że zamierza także postulować, aby pewne rozwiązania zostały przewidziane w ustawie o prawach pacjenta, przygotowanej przez resort zdrowia, a która w zeszłym tygodniu wpłynęła do Sejmu. "Chcielibyśmy, żeby kwestie te zostały także podjęte wtedy, kiedy będziemy regulowali problemy bioetyczne na podstawie konwencji bioetycznej, która, mam nadzieję, zostanie ratyfikowana" - mówił RPO.

Podkreślił, że w trakcie spotkania z premierem podnosił także kwestię konwencji i proponował powołanie przy premierze na stałe komisji bioetycznej, w skład której weszliby teologowie, prawnicy, etycy i lekarze. "Odniosłem wrażenie, że pan premier ustosunkował się do tego pozytywnie" - powiedział Kochanowski.

Zadowolenie ze spotkania z rzecznikiem wyraziła Krystyna Kacpura. "Spotkanie było bardzo konstruktywne i obiecujące. Jestem zadowolona, że wymieniliśmy poglądy i liczę, że będą z niego pozytywne efekty dla kobiet" - powiedziała.

Zdaniem prof. Piotra Winczorka, na spotkaniu nie zapadły "żadne spektakularne decyzje". "To było po prostu przedstawienie różnych argumentów za i przeciw ewentualnemu zwróceniu się do Trybunału Konstytucyjnego, ale raczej chodziło o to, jak bez takich gwałtownych ruchów zyskać to, o co rzecznikowi chodziło, to znaczy wprowadzić jakiś tryb postępowania odwoławczego od decyzji w sprawach przerywania ciąży, albo też wyjaśnić, w jakich sytuacjach zagrożenia zdrowia kobiety może być dokonywane przerywanie ciąży" -  powiedział prof. Winczorek.

"Uważam, że każde tego typu spotkanie jest potrzebne, jeśli fachowcy mogą wypowiedzieć się na temat aktualnej sytuacji. RPO chciał zasięgnąć ich opinii i cierpliwie ich wysłuchał" - mówiła po spotkaniu Elżbieta Radziszewska. Dodała, że rozumie decyzję RPO o nieskładaniu wniosku do TK.

7 stycznia minęło 15 lat od wprowadzenia w życie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwanej ustawą antyaborcyjną. Organizacje kobiece są zdania, że nie spełnia ona swoich zadań i łamie prawa człowieka.

Obowiązująca ustawa dopuszcza aborcję, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu.

Według danych organizacji zajmujących się prawami kobiet, w Polsce dokonywanych jest co roku ponad 100 tys. aborcji, według oficjalnych statystyk - ok. 200.

ab, pap

 0

Czytaj także